W „Szpilkach na Giewoncie” wcieli się w rolę Agnieszki – pewnej siebie warszawskiej piękności, która w Zakopanem będzie reprezentować inwestorów pensjonatu. W „Hotelu 52” zagra uwodzicielkę i szantażystkę, która ostro namiesza w życiu bohaterów, jak informuje serwis plejada.pl.
Natalię od większości celebrytów odróżnia jedna ważna rzecz: koncentruje się na swojej pracy, a nie na bywaniu!
– Show-biznes to niewątpliwie drapieżny świat. (…) Myślę jednak, że bardzo ważny jest umiar we wszystkim. Nie lubię przesytu i myślę, że widz także nie. Ale wiem, że niektórzy się w tym odnajdują. Ja – nie. Zdecydowanie nie odpowiada mi charakter lwa salonowego. Nie chciałabym, żeby ktoś się zastanawiał, czy jestem w końcu aktorką czy tylko gwiazdą? Bo jak wiadomo, gwiazda nie ma wiele do roboty, wystarczy tylko, że błyszczy… – wyznała niedawno w wywiadzie dla portalu nazdrowie.pl
Postawa godna pozazdroszczeni, tym bardziej u młodej aktorki, która już zbiera owoce swojej pracy. Nie tylko sporo gra, ale i w 2004 r. otrzymała nominację do „Orła” za najlepszą rolę kobiecą (film „Żurek”).