Na tragiczne skutki nie trzeba było długo czekać. Taki tryb życia spowodował drastyczne pogorszenie się samopoczucia i zdrowia gwiazdy.
– Po dwóch tygodniach zaczął się dramat. Zaczęły się omdlenia, wylądowałam w szpitalu. Już jedną nogą byłam po drugiej stronie. Dlatego też chciałam ostrzec wszystkich przed takimi pomysłami. Naprawdę dużo lepiej jest wybrać się do dietetyka, który powie, co należy jeść. Aby schudnąć, wcale nie trzeba być głodnym. Można jeść pięć posiłków dziennie, tak jak to robię. Schudłam łącznie 10 kilogramów – wyjaśnia modelka.
Patrycja Pająk oprócz diety, pracuje także nad zmianą wizerunku.
– Mój team, z którym obecnie pracuję, składa się z ok. 15 osób. Każda osoba jest od czegoś innego, więc mam nadzieję, że te efekty końcowe będą naprawdę widoczne. Pracuje przy tym sztab ludzi i chcemy, żeby to była spektakularna przemiana na lepsze – mówi Patrycja Pająk.