kontrowersyjne

Amaro o Gessler: Nigdy nie była u mnie i nawet nie dowiedziała się, co kładziemy na talerze. To przykre

Amaro o Gessler: Nigdy nie była u mnie i nawet nie dowiedziała się, co kładziemy na talerze. To przykre

Wojciech Modest Amaro podkreśla, że Magda Gessler nigdy nie odwiedziła jego lokalu i nie miała okazji spróbować żadnej z potraw, więc nie ma żadnych podstaw do tego, by oceniać jego dokonania kulinarne. Prowadząca „Kuchenne rewolucje” mówiła w wywiadach, że ich podejście do gotowania jest zupełnie inne. Według Gessler kuchnia Amaro jest bardzo awangardowa, nie wszystkim się podoba, a sam szef kuchni jest osobą skupioną na sobie, a nie na klientach.Magda Gessler zarzuciła Wojciechowi Modestowi Amaro, że jest osobą bardzo skoncentrowaną na sobie i swojej karierze, dlatego przede wszystkim stawia na nowoczesność, podczas gdy dla niej najważniejsza jest satysfakcja klientów. Zarzuciła mu także, że próbuje się wybić na jej plecach. Juror „Top Chefa” stanowczo odpiera te zarzuty. – Mam absolutnie fantastyczne pojęcie o tym, co się dzieje w polskiej gastronomii. Jeżdżę po całej Polsce, odwiedzam producentów. Pani Magda trochę nie rozumie i okrasza moją kuchnię tymi epitetami, że to jest taka okej, fantastyczna, ale wąska, niezrozumiała dziedzina molekularna. To przykład na to, że nigdy nie była u mnie i nawet nie dowiedziała się, co kładziemy na talerze. To przykre. Niech definiują to goście, którzy trafiają do restauracji. A na brak gości nie narzekam i ciężko pracuję na to, żeby oni w dalszym ciągu przychodzili i chcieli do nas przychodzić – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Wojciech Modest Amaro, szef kuchni. Wojciech Modest Amaro podkreśla, że to właśnie jego restauracja – Atelier Amaro – jako pierwsza restauracja w Polsce została oznaczona gwiazdką Michelin. – Zrobiliśmy coś dużego, za pomocą tej gwiazdki wprowadziliśmy kuchnię polską do rodziny kuchni światowych. Jesteśmy coraz bardziej wyedukowani. Bądźmy również coraz bardziej wymagający, nauczmy się mówić o złych rzeczach, odczarujmy też tę gastronomię, że to jest raj tylko dla super utalentowanych wirtuozów, którzy malują. Nazwijmy te rzeczy po imieniu. To jest ciężka praca i bardzo niewielu osobom uda się wejść na sam szczyt. Mam wrażenie, że to wszystko powoduje, że będziemy mogli dokonywać świadomych wyborów – dodaje Wojciech Modest Amaro. Wojciech Modest Amaro prowadzi program „Hell’s kitchen” i jest jurorem „Top Chefa”. Obydwa programy można oglądać w Polsacie. Magda Gessler jest gospodynią „Kuchennych rewolucji” w TVN.
Modaija.pl Modaija.pl
Karolina Korwin-Piotrowska: media lansują kretynów na gwiazdy

Karolina Korwin-Piotrowska: media lansują kretynów na gwiazdy

Karolina Korwin-Piotrowska nie kryje rozgoryczenia obecną kondycją mediów i obarcza je winą za to, jakie treści propagują i kogo lansują na gwiazdy. Zdaniem dziennikarki wielu artystów, którzy jeszcze kilkanaście lat temu odnosili największe sukcesy, teraz odeszło w zapomnienie, bo w tych czasach kryterium popularności nie jest liczba zagranych ról czy wydanych płyt, a skandale, które się wywołało. – Wiem jedno – to media są winne. Niestety jest trochę tak, że to media lansują kretynów na gwiazdy, a ludzie to po prostu biorą. A ci, którzy mieliby coś do powiedzenia, często wyrzuceni już za nawias po 2001 roku, kiedy wszedł „Big Brother” i ludzie, którzy nie pozwolili sobie grzebać w majtkach, po prostu wylecieli z tych mediów. Potem do nich już nie wrócili albo w ogóle są gdzieś na własnych warunkach, na własnych zasadach i nie ma się co dziwić, że idą swoją drogą – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka. Dziennikarka podkreśla, że teraz najlepiej sprzedaje się sensacja, erotyka i prowokacja. Jej zdaniem coraz częściej jest tak, że człowiek, który nie osiągnął nic, jest przez media promowany, a prawdziwy artysta pozostaje niezauważony. – To, co wartościowe nie jest w mainstreamie. W latach 90. okładka była wyniesieniem, wywiad w gazecie był powodem do dumy. Mamy rok 2014 i okładka jest stygmatem, człowiek boi się do kiosku pójść, poczytać, co tam o nim wydrukowali. Na okładkach gazet pojawiają się osoby, które mają co najwyżej talent do lansowania siebie, robi się wywiady z ludźmi, którzy według kryteriów z lat 90. nigdy by nie mieli na to szansy. Rozumiem, że jest to pewien rodzaj efektu rewolucji medialnej po „Big Brotherze” i tego, że każdy może stać się gwiazdą – tłumaczy Karolina Korwin-Piotrowska. Karolina Korwin-Piotrowska ubolewa nad tym, że w starciu z mediami poległ np. Michał Wiśniewski. Najpierw wokalista otworzył się przed dziennikarzami i zaprosił do domu kamery, a później został zlinczowany. – On był taką barwną postacią. Oczywiście dość nachalnie się wpychał wszędzie i były takie czasy, że rzeczywiście wyskakiwał z lodówki. To jest facet, który miał ogromną umiejętność oddziaływania na ludzi. On miał u stóp cały kraj, zarabiał bajeczne pieniądze. Ale bardzo szybko zaczął opowiadać o sobie, o swoim życiu i chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, jaki los sobie szykuje. Bo nie chodzi o to, że on miał talent muzyczny, bo moim zdaniem nie miał, śpiewać też nie potrafi. Ale kiedy dzisiaj czytam, jak bardzo źle sprzedała się jego ostatnia płyta, to myślę sobie, że to jest taki klasyczny, podręcznikowy, bardzo smutny przykład tego, jak można mieć wszystko i wszystko utracić – mówi Karolina Korwin-Piotrowska. Według Karoliny Korwin-Piotrowskiej utalentowani artyści nie mają teraz szans na przebicie się, bo wypierają ich ci, którzy potrafią lepiej sprzedać się w mediach. Aktorzy, których kariera kilka lat temu zapowiadała się obiecująco, teraz odeszli w zapomnienie – tak, jak Agnieszka Krukówna.– To taka osoba, która miałaby teraz trudność w odnalezieniu się w tej chamskiej, brutalnej rzeczywistości medialnej, ze swoimi emocjami na wierzchu. Ona jest takim przykładem kariery zniszczonej nie tylko na własne życzenie. Próbowała się podnieść, a potem widzę jej zdjęcia w gazecie opisane, że jest za chuda, że coś tam, po prostu płakać mi się chce nad tym. Mam takie wrażenie, że to jest jakaś taka historia, która nie powinna była się zdarzyć – dodaje Karolina Korwin-Piotrowska.
Modaija.pl Modaija.pl
Ilona Felicjańska ostro o Tomaszu Jacykowie. Stylista nie przyznaje się do znajomości z modelką

Ilona Felicjańska ostro o Tomaszu Jacykowie. Stylista nie przyznaje się do znajomości z modelką

Ilona Felicjańska przeszła ostatnio ogromną metamorfozę. Modelka ścięła i przefarbowała włosy z ciemnych na bardzo jasny blond. Felicjańska przyznaje, że odwagi do zmian nabrała już na początku swojej kariery, kiedy w niewybrednych słowach skrytykował ją Tomasz Jacyków.– Zawsze lubiłam zmiany, pamiętam, jak trudna była moja pierwsza metamorfoza. Kiedy przyjechałam do Warszawy miałam długie, spalone trwałą włosy i Tomek Jacyków, który ostatnio jakoś nie przyznaje się do znajomości ze mną, powiedział wtedy: „No ty z taką wielką d… i z takimi spalonymi włosami, to sobie możesz być modelką, ale w Warszawie” – mówi Ilona Felicjańska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle. Modelka, jak twierdzi, nie przejęła się krytyką. Wręcz przeciwnie – słowa Jacykowa posłużyły jej za inspirację, by udowodnić swoją wartość i odnieść sukces. – Spojrzałam na niego – on był wtedy bardzo gruby – i myślę sobie: „no ty, daj spokój, ja ci pokażę”. Schudłam 20 kilo, obcięłam włosy i zobaczyłam pewną odmianę, nie tylko zewnętrzną, lecz także wewnętrzną, psychiczną. I to mi pokazało, że zmiany są ważne w naszym życiu. Że wszelkie przyzwyczajenia nas blokują, zamykają, zatrzymują rozwoju, a życie powinno być rozwojem przez cały czas. Życie jest ciągłą zmianą. Jeżeli nie lubimy zmian, to tak naprawdę nie lubimy życia. Ja lubię się zmieniać, pomyślałam sobie, że ta zmiana będzie bardzo ważna, korzystna i że poczuję się taką nową, jeszcze silniejszą Iloną. I tak się czuję – dodaje Felicjańska. Ilona Felicjańska ostatnio napisała kolejną książkę, tym razem poświęconą osobom zmagającym się z chorobą alkoholową. Modelka sama walczy z alkoholizmem. Swoimi doświadczeniami postanowiła tym razem podzielić się z innymi, którzy potrzebują pomocy i wsparcia.
Modaija.pl Modaija.pl