Nie ilość, a jakość
Często jednak podczas stosowania kremu popełniamy rażące błędy, które mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Skutek? Zmarszczki zamiast się spłycić, ulegają pogłębieniu! Zanim więc zainwestujemy majątek w kosmetyk, który miał przynieść widoczną poprawę, a raczej rozczarował, warto zapoznać się z podstawowymi zasadami pielęgnacji wrażliwej skóry wokół oczu.
Bez względu jednak na to, czy wybierzemy krem z górnej, czy niższej półki, warto pamiętać, że równie ważny co imponująca lista luksusowych składników jest sposób jego aplikacji. Dlaczego? Podczas nieumiejętnego nakładania kremu możemy doprowadzić do niepotrzebnego rozciągnięcia skóry, co wywoła trwałe zmiany, jeśli zły nawyk będziemy powtarzać latami. Warto też codziennie zafundować sobie lekki masaż, który nie tylko pobudzi ale jeszcze usprawni mikrokrążenie, a to już najkrótsza droga do pozbycia się obrzęków i sińców pod oczami. Krem masujemy więc od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka. Nadmiar kremu lepiej usunąć, bo gdy dostanie się pod skórę oka, niepotrzebnie tylko je podrażni.
Poza tym, wiele kobiet stosuje krem wyłącznie tak, jak wskazuje nazwa czyli… pod oko, zapominając o górnej powiece. A to najkrótsza droga do powstania mało estetycznych obwisów powieki, które ogromnie postarzają. Te objawy najtrudniej wyeliminować metodami niezabiegowymi, dlatego tak istotna jest tu podstawowa pielęgnacja. Po prostu- podczas wieczornej i porannej toalety koniecznie pamiętajmy, że górna część powiek również potrzebuje kremu!
Sam krem to jednak nie wszystko- rozpieśćmy swoją skórę również maseczkami czy okładami, zarówno domowymi, w postaci słynnych plastrów świeżego ogórka, jak i profesjonalnymi płatkami nasączonymi odżywczymi substancjami.
I jeszcze jedno- zawsze zwracajmy uwagę na to, czy wybrany przez nas kosmetyk został przetestowany okulistycznie. Tylko wtedy możemy mieć pewność, że efekty nie tylko będą zadowalające, ale jeszcze nie przyniosą szkód.