Jest opiekuńczy i daje wsparcie
Nie ma chyba kobiety, która nie rozpływa się pod wpływem objęcia przez silne, męskie ramiona. Czujesz się wtedy bezpieczna i spokojna. Wiesz, że nic Ci nie grozi i choćby cały świat się walił, On – Twój ukochany obroni i nie pozwoli Cię skrzywdzić.
Sytuacja wyjęta niczym z taniego romansidła, ale to właśnie, między innymi dzięki takim gestom, kobiety czują się pewnie. Ale cenisz swojego faceta nie tylko za poczucie bezpieczeństwa, jakie daje Ci, gdy znajdujesz się w jego objęciach. Bo każdy kochający swoją kobietę mężczyzna mówi jej o miłości, jaką ją darzy codziennie, nie tyle używając słów, co gestów. A jak wiadomo z mówieniem u panów bywa różnie. Najczęściej ćwiczą wszystkie inne mięśnie, oprócz tego, który tworzy język ludzki. A Ty, choć jesteś łakoma na czułe słowa, wręcz rozanielasz się, gdy On bez reprymendy czy podsuwanych wskazówek wyręcza Cię w codziennych domowych obowiązkach lub stara się uczestniczyć w nich, chociaż częściowo. Nie pozwala Ci przesuwać ciężkich foteli, kanap i z łatwością dosłownie przekłada je na miejsce, które wskazujesz. Nieraz robi to z ogromnym wysiłkiem, a jeśli, to zdarza się, że stara się to ukryć. Nie ma to jak dobre wrażenie na swojej pani. Nie czeka na wynoszenie śmieci, tylko zabiera worek pełen odpadków, zakłada świeży, a z tym
pełnym robi sobie wycieczkę do kubła znajdującego się w ciemnym podwórku. Tym samym, nie chce abyś się przestraszyła uciekającego, zresztą na Twój widok, kota. Żeby Cię nie zawiało i w końcu żebyś nie dźwigała tego ciężkiego worka pełnego śmieci. A przy okazji ciężarów, nie pozwala Ci nosić siatek, nie tylko tych z ciężkimi zakupami, które chwieją Tobą jak wiatr chorągiewką na wietrze, ale niekiedy nosi nawet Twoją torebkę! Gdy wychodzisz z domu na dwór w chłodny dzionek, sprawdza czy jesteś odpowiednio ciepło ubrana. Piekli się niesamowicie, gdy podczas zimowej, mroźnej zawiei wybierasz się na spotkanie z przyjaciółką bez czapki na głowie i ciepłych kozaczków. Robi to z troski o Twoje zdrowie. Czasem Cię to denerwuje, bo nie lubisz zbytniej kontroli, zwłaszcza nad tym, co zakładasz, ale w
duchu po cichu przyznajesz mu rację, bo wiesz, że ją ma. A może zdarzyło Ci się, że Twój mężczyzna obronił Cię przed „żarłocznym” w Twoim mniemaniu pająkiem, który siedział sobie cicho w kącie pod sufitem? Albo uganiał się po pokoju za małą myszką, która dostała się do mieszkania z piwnicy? A Ty wtedy najczęściej drżysz i wychodzisz, na co się tylko da, piszcząc przy tym niemiłosiernie. To Twój wybawca walczy w Twojej obronie. A gdy podczas wyjścia zrobi się chłodniej i nie masz cieplejszego wierzchniego okrycia, odda Ci swoją jedyną koszulę, którą ma na sobie. Obyś tylko nie zmarzła. Gdy jest Ci smutno, gdy borykasz się z życiowymi porażkami, które zdarzają się każdemu, cierpisz z powodu utraty kogoś z najbliższej rodziny czy przyjaciół, Twój mężczyzna zawsze służy Ci swoim ramieniem. Tuląc Cię czule i
pocieszając, daje wsparcie, którego tak bardzo w tym danym momencie potrzebujesz. Jest jak port, w którym zawsze możesz zacumować.