Zaczyna się od kołyski
Przychodząc na świat dajemy naszym rodzicom możliwość odkrywania nowych horyzontów, zgłębienia sensu życia. Dajemy im radość. Odpowiedzialni za nas, za nasz byt starają się nam zapewnić wszystko to, co najlepsze. I tak już od kołyski możemy powiedzieć, że żyje nam się bardzo dobrze. Rodzice opiekując się nami, dając nam wiele miłości pokonują wiele codziennych trudów, aby móc nam zapewnić wszystko, to, co niezbędne dla naszego prawidłowego rozwoju, funkcjonowania w grupie rówieśników, dla możliwości zobaczenia na naszych ustach zwykłego uśmiechu. Wiedząc, że my jesteśmy w dobrej formie, dobrze się czujemy, nasi rodzice też czują się dobrze. Gdy jesteśmy maluszkiem bawiącym się jeszcze w łóżeczku, gdy chodzimy do przedszkola, gdy w wieku szkolnym poszerzamy swoje horyzonty nawiązując coraz więcej kontaktów z rówieśnikami, wtedy, w tych okresach naszego życia, rodzice w zdecydowanej większości, decydują o tym, co jemy, w co się ubieramy, z kim się bawimy i jaką otrzymujemy edukację. Przekazują nam ważne w ich własnym mniemaniu wartości – wychowują nas. Kochają nas bezinteresownie. Robią to wszystko dla nas, abyśmy mieli nie tylko dobre wspomnienia z dzieciństwa. Nie tylko dla chęci zapewnienia nam prawidłowych warunków dorastania. Ale dlatego, abyśmy wyrośli na dobrych, odpowiedzialnych, rozsądnych, a przede wszystkim szczęśliwych ludzi. Jednak ta „władza” rodzicielska, możliwość ingerencji wraz z naszym rosnącym wiekiem coraz bardziej się kurczy.