Kate Nash
W momencie, w którym wiele mówi się o końcu myspace.com dobrze sobie przypomnieć, że nie tylko Arctic Monkeys zawdzięczają sukces temu portalowi. 18-letnia Kate Nash, wokalistka i multi-instrumentalistka swoje pierwsze kroki stawiała właśnie w Internecie, szybko znajdując ludzi zainteresowanych jej muzyką.
Swój pierwszy singiel „Caroline’s a Victim” w ilości 1000 egzemplarzy wydała w małej, ale ważnej dla brytyjskiego rynku muzycznego wytwórni Moshi Moshi. Kolejny tysiąc zniknął ze sklepów jeszcze szybciej niż pierwsza partia 7” winyli. Video do tej piosenki kręci Kinga Burza, w kolejnych latach współpracująca m.in. z La Roux.
Kwestią czasu było podpisanie przez Nash kontraktu z dużą wytwórnią. Nie ma wątpliwości, że tych kilka stron paragrafów i podpisów, to jedno z najlepszych posunięć wytwórni Polydor w ostatnich latach. Producentem nadchodzącej płyty zostaje Paul Epworth, współpracownik Bloc Party i Maximo Park. W dużej mierze artystyczna chemia, jaka rodzi się między tą dwójką, odpowiada za przyszły sukces „jedynki” Kate Nash.
Kate Nash debiutuje w sierpniu 2007 albumem „Made Of Bricks”. Premiera płyty przewidziana początkowo na koniec miesiąca, zostaje przyspieszona ze względu na gigantyczną popularność singla „Foundations”. W ciągu jednego tygodniu Kate Nash ma pierwsze miejsce na liście albumów i wysoką pozycję w zestawieniu singli. Kolejne single również trafiają do UK TOP 40, co tylko przypieczętowuje sukces „Made Of Bricks”. Płyta zyskuje status platynowej w Wielkiej Brytanii, złotej w Niemczech i nadspodziewanie dobrze radzi sobie także na trudnym amerykańskim rynku, gdzie dociera do 36 miejsca listy Billboardu.
Kolejny rok to gigantyczna klubowo-festiwalowa trasa koncertowa, sukces podczas ceremonii BRIT Awards, gdzie Nash odbiera statuetkę dla najlepszej wokalistki, oraz coraz częstsza obecność w brukowcach za sprawą związku z Ryanem Jarmanem z The Cribs.
Praca nad następcą „Made Of Bricks” ruszyła w roku 2009. Producentem płyty zostaje były gitarzysta Suede, Bernard Butler. Razem przygotowują album osadzony w debiucie, ale jednocześnie pokazujący Kate Nash jako zadziorniejszą, zarówno w roli kompozytorki jak i autorki tekstów, czego przykład dała w znanym „Kiss That Grrrl”, którego tytuł nawiązuje do feminizującego ruchu punkowego Riot Grrrl.