Justyna Kisielewicz: Moim zdaniem…
Na wielką galę wybrałabym kreację…Diora – potknęłabym się i zostałabym gwiazdą 😉 Na ostatnim wernisażu w Teatrze Narodowym założyłam czerwoną sukienkę z kolekcji Sonii Rykiel, nie potknęłam się, a i tak bardzo się spodobała. Uwielbiam ją.