Fajne czekanie. Oskar Bachoń – felieton
– I wiesz, on przyszedł i powiedział, że odchodzi. Tak z dnia na dzień po dziesięciu latach. Mamy dwójkę dzieci i trzy kredyty. Nie wiem, czego bardziej się boimy: przyszłości dzieci czy windykacji z powodu opóźnień w spłacaniu. A on, że się przy mnie nie rozwija, że jestem oschła, że tylko wymagam i mam pretensje.