Uwodzicielka. Oskar Bachoń
– Oskar. Się zakochałam. I pomyślałam, że go uwiodę. Nie chciałeś nigdy nikogo uwieść? Wiesz, ja zapobiegliwa jestem. To zaplanowałam, że go uwiodę na dwa sposoby. Jak jeden nie zadziała, to drugi musi. Jeden miał uwieść jego zmysły. A drugi – podkreślić moją inteligencję i pokazać, że jestem super i do tańca, i do różańca. Pół nocy w internecie siedziałam, szukając afrodyzjaków. Znalazłam: świeży korzeń imbiru, chilii, gorzka czekolada. Pracujemy razem w firmie farmaceutycznej, więc wymyśliłam, że niby zapomnę podpisać umowy i poproszę go, by mi ją przywiózł. Tak zrobiłam.