– Najczęściej pacjenci zgłaszają się z bezsennością. Był to do niedawna problem tylko osób starszych czy w średnim wieku. W tej chwili coraz więcej widzimy osób młodych, osiemnasto- czy dwudziestoparoletnich. Drugim problemem, z którym dość dużo osób nie może sobie poradzić jest nadmierna senność – mówi specjalista neurolog, Aleksandra Wierzbicka, agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Nadmierna senność może pojawić się na skutek wcześniejszej bezsenności lub zaburzeń zwanych parasomniami. Są to nieprawidłowe zachowania występujące podczas snu, np. niezamierzone ruchy, które mogą powodować zmęczenie po przebudzeniu. Stałe uczucie niewyspania w ciągu dnia może być również następstwem bezdechu sennego, czyli powtarzających się wielokrotnie w czasie snu epizodów zatrzymania oddechu na co najmniej 10 sekund.
– Na bezdech senny cierpią najczęściej mężczyźni po sześćdziesiątym roku życia, ale dotyka on również kobiet, a ostatnio coraz częściej osób młodszych – dodaje Aleksandra Wierzbicka.
Według neurolog, główną przyczyną bezsenności i nadmiernej senności u ludzi jest narażenie na sztuczne światło do późnych godzin nocnych. Zaburzenia naturalnego cyklu światło-ciemność wywołują zmiany w wydzielaniu melatoniny – hormonu, który reguluje rytm okołodobowy. W terapii problemów ze snem stosuje się techniki behawioralne oraz wprowadza higienę snu.
– Jedna z zasad higieny snu mówi o tym, że łóżko służy tylko do spania. Czyli w łóżku nie powinniśmy czytać, oglądać telewizji, rozwiązywać krzyżówek. Jeżeli nie możemy spać, zasnąć, należy z łóżka wyjść i powrócić do niego dopiero, kiedy zaczynamy znowu czuć się senni – podkreśla Wierzbica.
Przed snem należy również unikać bodźców świetlnych, takich jak komputer czy telewizor, obfitych posiłków oraz gorących kąpieli. Rano warto wystawiać się na naturalne światło, a na aktywność fizyczną przeznaczyć godziny popołudniowe, a nie wieczorne. W przypadku bezdechu sennego konieczne może okazać się leczenie maską wspomagającą oddychanie.