A w X w. otrzymali imiona: Kasper (Kacper), Melchior i Baltazar. Prawdopodobnie dlatego wybór padł na te imiona, ponieważ we wczesnym średniowieczu czczono ich jako Trzech Królów z Kolonii, gdyż w tamtejszej katedrze miały znajdować się ich relikwie, zaś objawem ich kultu w Niemczech było umieszczanie na domach napisu C.M.B., co znaczy „Christus mansionem benedicat” – „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Później zaś litera C została w sposób naturalny zastąpiona przez literę K, a wreszcie pod litery K, M, B, podstawiono konkretne (acz wymyślone) imiona owych domniemanych monarchów.
Wreszcie w XV w. zaczęto uważać, że nie wszyscy przybyli ze Wschodu, lecz pochodzili z trzech kontynentów: Azji, Afryki i Europy, przy czym Kasper uważany jest za Murzyna, acz nie jest jasne który z dwu pozostałych miał być reprezentantem Azji, a który Europy (prawdopodobnie Melchior symbolizował Azję, zaś Baltazar Europę). Nawiasem mówiąc nie mogli więc podróżować razem ze Wschodu, no bo każdy przybywał ze swoich stron, a co najwyżej mogli się spotkać dopiero u bram Betlejem i dopiero stamtąd przejść wspólnie do stajenki. Podłożono również symbolikę pod ich dary. Kasper miał Dzieciątku Jezus ofiarować kadzidło, jako symbol boskości, Melchior – złoto, jako symbol władzy królewskiej, zaś Baltazar – mirrę, jako zapowiedź męczeńskiej śmierci.
Przeobrażenie mędrców w królów miało podstawy wynikające z mentalności ludzi starożytności i średniowiecza. Król niejako ze swojej istoty był automatycznie ogólnie szanowanym mędrcem. Dlatego, że zasiadał na tronie. Owszem, wtedy też obalano królów i wnoszono na tron innych, ale były to jedynie dworskie przewroty, nie zmieniające reguł myślenia o monarchach. Dopiero znacznie później, gdy królowie zaczęli być obalani nie przez przewroty dworskie, lecz społeczne rewolucje, zostali pozbawieni atrybutów automatycznej mądrości.
Przypasowanie zaś Trzech Króli do konkretnych kontynentów wiązało się z odkryciami geograficznymi i rozszerzeniem chrześcijaństwa. W popularnych wyobrażeniach jasne się stało, że jeśli Jezus to Zbawiciel całego świata, wobec tego cały świat złożył Mu hołd, a z tego wynikało, że każdy z owych królów musiał być reprezentantem jednego z kontynentów (Ameryki wtedy jeszcze nie znano).
Od tego więc czasu zaczęto w sztuce przedstawiać Kaspra jako Murzyna, Melchiora w szatach perskich lub jako nieco ciemnego Hindusa (Indie znane były w starożytności od czasów podbojów Aleksandra Macedońskiego, który dotarł w tamte strony przekraczając rzekę Indus), wreszcie Baltazara w szatach europejskich monarchów.
(MWmedia)