„Ta różnorodność jest fascynująca, bardzo rozwijająca” mówi Sylwia Nowak, która do aktoRstudio dołączyła w tym roku. „Od każdej osoby z kadry uczymy się czegoś innego a przy okazji – dowiadujemy się czegoś nowego o sobie. Wszyscy uczą nas bycia tu i teraz, ale każdy na swój sposób”.
Zgadza się z nią Piotr Nowak, weteran Studium aktoRstudio, który zaczynał jako student, a teraz pomaga Gąsiorowskiej także w kwestiach techniczno-organizacyjnych. „Kadra aktoRstudio to zbiór indywidualności, które razem tworzą bardzo spójną całość!”
Co studenci mówią o konkretnych wykładowcach? Zapytaliśmy ich o cztery nazwiska: Dawida Ogrodnika, Michała Żurawskiego, Leszka Lichotę i Piotra Głowackiego.
„Dawid Ogrodnik zwalił z nóg większość grupy. Zajęcia z nim to transcendencja aktorstwa. Nie ma miejsca na dystans, trzeba się całkowicie oddać procesowi” opowiada Piotrek. Sylwia dodaje: „Zajęcia z Dawidem pomagają nam przełamać strach przed pokazywaniem wszystkich, czasami skrajnych, emocji. Uczą nas, jak się skupić tylko i wyłącznie na odczuwaniu danej sytuacji, myśleniu i przeżywaniu postacią. To trochę jak uprawianie jakiegoś sportu extremalnego – strach i adrenalina przed, ale wrażenia i satysfakcja po skoku na głęboką wodę – bezcenne.”
Pierwsze spotkanie z Leszkiem Lichotą studenci zapamiętali jako równie wymagające, co satysfakcjonujące. „Opowiadanie o chwili, która zmieniła nasze życie przed resztą grupy było nie lada wyzwaniem – każdy z nas boi się przecież oceny innych. Jednak to te zajęcia tak bardzo pomogły nam przełamać najgorsze sceniczne bariery, czyli strach i wstyd” zamyśla się Sylwia. „Inna rzecz, że Leszek bardzo pomaga nam wyszukiwać w sobie konkretnych „barw” naszej osobowości, optymalnych do pokazania różnorodnych bohaterów” dodaje. Podobnie pracę z Lichotą postrzega Piotr: „Leszek rewelacyjnie włącza się w pracę nad postacią. Nie tylko daje wskazówki, ale też aktywnie uczestniczy w procesie tworzenia.”
Z kolei Michał Żurawski, poza wiedzą i warsztatem, przekazuje studentom swój wewnętrzny spokój i pozytywną energię. „Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie te zajęcia, znając role i kreacje Michała” śmieje się Sylwia. „Sądziłam, że energia na zajęciach będzie raczej odwrotna 🙂 Niesamowicie miłe zaskoczenie. Koncentracja, obserwacja nas samych i otoczenia – to zadania, które bardzo pomagają nam odkryć naszą siłę, wiarę i pewność siebie, tak niezbędne w tym zawodzie i w życiu. U Michała zacieramy granicę między światem fikcyjnym i realnym, by nasze aktorstwo było prawdą, a nie żenującym fałszem.” W przypadku Piotrka obserwacje ze spotkań z Michałem są nieco inne: „Niesamowita energia. Michał aż buzuje, zarażając grupę swoim entuzjazmem. Zajęcia z nim są zawsze dynamiczne i pełne mocy.”
Zarówno Piotr, jak i Sylwia mają problem z opisaniem Piotra Głowackiego w roli wykładowcy i nauczyciela. „Nie mogę zbyt wiele jeszcze powiedzieć, mieliśmy z Piotrkiem dopiero jedne zajęcia” tłumaczy Sylwia. „Na pewno był to świetny trening na skupienie i koncentrację”. Tu Piotrek Nowak jest z nią zgodny. „ Piotr spokojnie i metodycznie ćwiczy pamięć studentów”.
A które zajęcia z damską częścią kadry Studium aktoRstudio jego podopieczni lubią najbardziej? Sylwia nie ma faworytów, jest zadowolona z wszystkich zajęć, bo i z każdych wynosi coś innego. Piotr ceni sobie warsztaty z Aleksandrą Popławską: „Ustanawia konkretne zadania aktorskie i daje bardzo precyzyjne uwagi oraz informacje zwrotne” A Roma Gąsiorowska? Piotr: „Wrażenia po zajęciach z Romą? Super. Po prostu. Łączy najlepsze cechy pozostałych wykładowców ;).”