– Od paru lat jest taki trend, że funkcje miejsc kultury, gdzie gromadzą się ludzie, gdzie spędzają wolny czas, przejmują centra handlowe, czyli instytucje, które z góry były powołane do handlu, a robią się takimi miejscami, gdzie odbywa się wszystko – mówi Tomasz Podsiadły, konferansjer, aktor i reżyser, który od lat współpracuje z galeriami handlowymi
Dodaje również, że występowanie w centrach handlowych, które wciąż budzi kontrowersje wśród części miłośników kultury, przestało być wstydliwe dla samych artystów.
– Ostatnio coraz częściej obserwuje się, że wydarzenia kulturalne w centrach handlowych, wystawy czy spektakle są na bardzo wysokim poziomie. I można je oglądać tak, jakbyśmy je oglądali w instytucjach kultury – mówi Tomasz Podsiadły.
W wielkopowierzchniowych sklepach powstają także ogromne sale zabaw dla dzieci, a nawet kaplice. Jedna z nich powstała np. w centrum handlowym Trimestieri we włoskiej Messinie. W Polsce zbudowano kaplicę nie w środku, ale tuż obok Silesia City Center w Katowicach.
– W centrum handlowym możemy spędzić cały dzień: możemy złapać trochę kultury, zobaczyć coś ciekawego, a przy okazji możemy zrobić zakupy – zauważa Tomasz Podsiadły.
Najwięcej ludzi, bo aż 70 proc., według ostatnich badań SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center, chodzi do centrów handlowych w weekend. Wtedy też odbywa się najwięcej imprez.