Widzowie nie mają okazji zobaczyć, w jakich butach chodzi Beata Tadla, bo nogi dziennikarki są w czasie programu zazwyczaj ukryte za stołem prezenterskim. Poza tym z doborem obuwia musi uważać, żeby zbyt krzykliwe buty nie odciągnęły uwagi widza.
– Nie mogę zaszaleć też, bo rzeczywiście gdybym włożyła jakieś kosmiczne obuwie, to ludzie raczej zwróciliby na to uwagę, a w mojej pracy nie o to chodzi – mówi Beata Tadla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Dziennikarka pozwala sobie na odważne buty poza pracą, a jak przyznaje, ma w czym wybierać, bo posiada kilkadziesiąt par. Obuwie kupuje zazwyczaj przez internet. Prezenterka nie ma czasu na chodzenie po sklepach, nie ma też ulubionych projektantów.
– Kompletnie mnie to nie interesuje. Wchodzę czasem na strony internetowe różnych sklepów sieciowych i tam poszukuję– opowiada Tadla.
Dziennikarka nie boi się kupować butów przez internet, bo ma klasyczny rozmiar 36 i zazwyczaj modele, które zamawia, pasują idealnie. Jednak dla bezpieczeństwa prezenterka korzysta z tych e-sklepów, w których można towar oddać lub wymienić.