– Krążek stworzony został w stylu wydawnictw Sary Brightman oraz Andrei Bocellego. Takiej płyty brakuje na polskim rynku – stwierdza Węgorzewska.
Płyta stworzona przez śpiewaczkę niemal w całości będzie autorskim materiałem. Wyjątek stanowią dwa utwory włoskiego króla tenorów – Enrica Caruso.
– Tylko dwie kompozycje są coverami. Mam do nich duży sentyment. Są to piosenki Enrico Caruso – „Lucio Dalla” oraz „Mi Manchi”. Ta druga znana jest z interpretacji Bocellego. Jednak w większości utwory są skomponowane specjalnie dla mnie przez Tomasza Betkę, Bogdana Kierejszę oraz autorów ze Szwecji. Sama stworzyłam natomiast teksty w języku włoskim – mówi Alicja Węgorzewska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Artystka zdradza, że ma słabość do języka włoskiego. To właśnie jego rytm sprawia, że nadaje się on wyjątkowo dobrze do śpiewania.
– Włoski to bardzo wokalny i melodyjny język. Podobnie jest z rosyjskim, a nie można tego w ogóle powiedzieć o niemieckim. Przy moim rodzaju śpiewu nie pasuje mi także angielski, który cofa głos do gardła. Włoski znam biegle i nie mam problemów z porozumiewaniem się w tym języku – dodaje śpiewaczka.
Węgorzewska liczy na pozytywny odzew słuchaczy, mimo że na płycie nie znajdzie się żadna kompozycja w języku polskim.
– Najważniejsze, aby wiadomo było, o czym człowiek śpiewa. Teksty, które napisałam mają dla mnie wartość osobistą. Jestem ciekawa opinii słuchaczy. Do tej pory nowy materiał puszczałam paru osobom i ich odbiór był zaskakująco dobry. Większość znajomych namawiała mnie początkowo, abym stworzyła utwory w języku polskim, jednak gdy powstała wersja włoska, nie było już potrzeby tworzenia alternatywnej – wyjaśnia śpiewaczka.
Alicja Węgorzewska karierę sceniczną rozpoczęła w 1996 roku w Teatrze Wielkim – Opery Narodowej w Warszawie. W 1999 roku po raz pierwszy wystąpiła za granicą. Do tej pory uczestniczyła w wielu międzynarodowych galach i festiwalach operowych. W latach 2011-2012 była jurorem programu TVP2 – „Bitwa na Głosy”.