Całuj, całuj gorąco!
Zwyczajny, delikatny pocałunek zmusza do pracy 12 mięśni twarzy, powodując w ten sposób spalanie 12 kalorii. Przy namiętnym pracować musi aż 30 mięśni głowy. Korzyści z tego odnosi nie tylko ciało, ale i dusza.Małe dzieci wiedzą, że gdy pocałuje się je w bolące miejsce, to nie tylko przestaje boleć, ale i skaleczenie goi się szybciej i siniak przestaje być brzydki. Wiedzą też o tym mamy, stosujący pocałunkową terapię przy rozlicznych okazjach. Ale pocałunki pomagają nie tylko dzieciom, lecz również dorosłym. Podczas namiętnych zwiększa się wydzielanie endorfin. Ustępują wtedy drobne dolegliwości, bóle, uczucie zmęczenia i zdenerwowania. Gorący pocałunek powoduje przyspieszenie tętna, poprawia ukrwienie i odżywianie tkanek.