wideo (strona 16 z 38)

Magda Gessler: gwiazdka Michelin to tortura

Magda Gessler: gwiazdka Michelin to tortura

Zdaniem Magdy Gessler, gwiazdka Michelin to pewnego rodzaju tortura, która zobowiązuje właścicieli lokalu do niebywałej dyscypliny. Żadna z restauracji firmowanych jej nazwiskiem nie otrzymała tego wyróżnienia, ale prowadząca program „Kuchenne Rewolucje” podkreśla, że ma rekomendację słynnego przewodnika. Restauratorka podkreśla, że dla niej liczy się klimat miejsca i dobre jedzenie. Najlepsze polskie lokale postanowiła więc uhonorować swoją nagrodą jakości – Poziomką. – Gwiazdka Michelin jest to jednak pewnego rodzaju tortura. Zobowiązuje by być na miejscu, tam jest ogromna dyscyplina. Lubię inne restauracje, bardziej biesiadne. Mam rekomendację Michelin – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Magda Gessler, restauratorka. Gwiazdki przyznawane są od lat 90. przez anonimowych inspektorów, którzy pracują dla przewodnika Michelin. Jeżdżą oni po całym świecie i wybierają restauracje, które prezentują najwyższy poziom i zasługują na uznanie. Pierwszym i jak dotąd jednym polskim lokalem, który otrzymał to prestiżowe wyróżnienie, jest Atelier Amaro w Warszawie. Magda Gessler uważa jednak, że w Polsce jest wiele restauracji, które powinny być w pewien sposób doceniane i wyróżniane. Dlatego też postanowiła przyznawać im swoje nagrody jakości – Poziomki. W ten sposób uhonorowała 101 lokali. – Ta Poziomka jest takim znakiem, jak znak Michelina, przy czym polskim, czyli skromniejszym, słodszym. To jest mój ukochany owoc. Uważam, że jest najpiękniejszy i jak go widzę w lesie, to po prostu jestem wzruszona – tłumaczy Magda Gessler. Magda Gessler realizując program „Kuchenne rewolucje”, odwiedziła ponad 800 lokali gastronomicznych. Miała okazję nie tylko spróbować regionalnych potraw i przysmaków, lecz także ocenić zaradność właścicieli, pracę szefów kuchni i kelnerów. Na tej podstawie wytypowała swoich faworytów, których opisała w swojej najnowszej książce: „101 najlepszych restauracji i hoteli w Polsce”. – To jest mój wybór, bardzo prywatny. Te miejsca są naznaczone, ponieważ mają różne fantastyczne cechy. Nie znaczy to, że wszystko jest genialne, ale mają pewne rzeczy, których nie mają żadne inne miejsca, dlatego warto je poznać. To jest niekomercyjne wydanie wyróżniających się restauracji, mających jakąś indywidualność, pasję i wyjątkowy smak – wyjaśnia Magda Gessler.
Modaija.pl Modaija.pl
Rudowłose osoby o mlecznobiałej skórze najbardziej narażone na poparzenia słoneczne

Rudowłose osoby o mlecznobiałej skórze najbardziej narażone na poparzenia słoneczne

Im jaśniejsza skóra, tym większej ochrony przeciwsłonecznej wymaga. Osoby szczególnie wrażliwe na działanie promieniowania słonecznego nie powinny wychodzić z domu bez odpowiedniej ochrony, ponieważ narażone są na poparzenia skóry. Promieniowanie UVA i UVB może być także przyczyną powstawania złośliwych nowotworów. Stopień wrażliwości skóry na promieniowanie słoneczne określa się za pomocą fototypów, czyli reakcji skóry na działanie promieni słonecznych. Dermatolodzy wyróżniają sześć fototypów, w zależności od koloru włosów i karnacji oraz obecności piegów na skórze. Najmniej wrażliwe na działanie słońca są osoby z fototypem VI, a więc o czarnej skórze bez piegów. Znacznie bardziej uważne muszą być osoby z fototypem I, który charakteryzuje się mlecznobiałą skórą pokrytą piegami i rudymi włosami. Skóra taka nigdy się nie opala, natomiast zawsze ulega poparzeniom słonecznym. – Pamiętajmy o tym, żeby od początku była bardzo dobrze ochrona. Zaczynamy od pięćdziesiątki, to jest bezpieczny filtr, który tylko częściowo przepuszcza promienie słoneczne i sprawia, że opalanie dla osób rudowłosych jest bezpieczne. Czyli jeśli mamy skłonność do oparzeń po 10 minutach, to pamiętajmy, że filtr musi być wielokrotnie wyższy – wyjaśnia Ewa Rudnicka, dermatolog, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.Bardzo ostrożne muszą być także osoby, które mają znamiona lub pieprzyki. U 30 proc. osób chorych na czerniaka złośliwego nowotwór rozwinął się właśnie w miejscu znamienia eksponowanego na działanie promieni słonecznych. Zaniepokoić powinien asymetryczny kształt, postrzępione brzegi, uwypuklenie znamienia i bardzo ciemny kolor. – Jeżeli nie wiemy, czy możemy takie znamię opalać, to lepiej tego nie robić. Powinniśmy wtedy używać najwyższych filtrów, czyli 50+, ponieważ takie znamię może ulec wzbudzeniu i doprowadzić do powstania nowotworów skóry, czerniaków, nabłoniaków, raków kolczystokomórkowych, stanów przednowotworowych. To są wszystko zagrożenia dla naszego życia. Znamiona atopowe, które mają skłonność do wzbudzeń, absolutnie nie powinny być opalane – radzi Ewa Rudnicka.Nadmiar słońca może być też niekorzystny dla kobiet w ciąży, powodując powstawanie plam na skórze i przebarwień. Uważać powinny także osoby przyjmujące leki o działaniu fotouczulającym. Należą do nich leki przeciwcukrzycowe, sulfonamidy, leki moczopędne, obniżające poziom cholesterolu, przeciwzapalne i hormonalne. Słońce może też nasilić przebieg niektórych chorób, np. łuszczycy, łojotokowego zapalenia skóry. Osoby dotknięte tymi chorobami, ciężarne lub przyjmujące leki fotouczulające nie powinny wychodzić na słońce w godzinach największego nasłonecznienia, a więc między 11 a 15. Zawsze powinny też stosować wysokie filtry ochronne.
Modaija.pl Modaija.pl
Barbara Kurdej-Szatan współpracuje z trzema stylistami. Na co dzień ubiera się jednak sama

Barbara Kurdej-Szatan współpracuje z trzema stylistami. Na co dzień ubiera się jednak sama

Barbara Kurdej-Szatan przyznaje, że korzysta z porad stylistów, na co dzień jednak sama dobiera sobie garderobę. Aktorka nie ma jednoznacznie ukierunkowanych preferencji modowych: uwielbia szpilki i sukienki, choć najczęściej wkłada dżinsy i buty na płaskim obcasie. Aktorka zdaje się na gust projektantów wyłącznie w sytuacjach zawodowych. Kiedy występuje w teatrze lub przed kamerą, uważnie słucha porad stylistów i nie kwestionuje ich wyborów. – Ostatnio podczas koncertu „Sabat czarownic” ubierała nas Ania Zeman, która projektowała też wszystkie kostiumy. W takich sytuacjach oczywiście oddaję się w jej ręce, ona nad wszystkim czuwa. Wtedy jak najbardziej cieszę się z takiej współpracy. Ale na co dzień albo na mniejsze wyjścia ubieram się sama, ale współpracując z projektantami, z którymi mam kontakt – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka współpracuje stale z kilkoma projektantami, między innymi z Kasią Szymańską, Justyną Czerniak z Be Like Lady oraz firmą Goshico, która projektuje torebki. Kurdej-Szatan przyznaje, że ma słabość do pięknych ubrań, więc kiedy ma okazje, ubiera się elegancko. – Lubię ubierać się elegancko, lubię prostotę. Ale podoba mi się też luźny styl, dlatego wybieram też porozciągane rzeczy. Lubię również kobiece sukieneczki. Tak naprawdę podoba mi się wiele różnych rzeczy. Nie jest tak, że ubieram się tylko w jeden, określony sposób. Uwielbiam dżinsy i na pewno na co dzień chodzę raczej w płaskich butach. Mimo że zawsze kupuję mnóstwo obcasów, potem w ogóle w nich nie chodzę – śmieje się aktorka. Kariera Barbary Kurdej-Szatan nabiera rozpędu. Aktorka otrzymała rolę w „M jak miłość”, wkrótce zadebiutuje również w kinie. Popularna blondynka z reklamy zagra w nowej komedii romantycznej Ryszarda Zatorskiego „Dzień dobry, kocham Cię”.
Modaija.pl Modaija.pl