Sylwia Gliwa, znana m.in. z seriali „Na Wspólnej”, „Powiedz TAK!” czy „Ranczo”, jak co roku, pojawiła się na imprezie Gałkowo Masters. Tym razem aktorka zaskoczyła wszystkich. Na jej kapeluszu pojawił się duży napis: „Śmierć dopalaczom”, który jest apelem zarówno do dzieci, jak i dorosłych.
Co ją do tego skłoniło? „W zeszłym roku, po zażyciu dopalacza, zmarł syn moich znajomych. Młody, zdolny, inteligentny i przystojny chłopak. Jego rodzina cierpi do dzisiaj, nie mogą poradzić sobie ze stratą. Takich rodzin w Polsce jest niestety co raz więcej” – tłumaczy Sylwia Gliwa.
Aktorka na swoim fan page’u (www.facebook.com/Sylwia-
„Jestem osobą niepalącą, nie piję również alkoholu. Mimo tego, pierwsza wychodzę na parkiet, zawsze dobrze się bawię, a na imprezach poznaję mnóstwo nowych fantastycznych osób. Nie potrzebuję żadnych wspomagaczy, by się dobrze poczuć” – wyznaje Sylwia Gliwa. „Do tego samego namawiam młodzież. Dopalacze i narkotyki to rosyjska ruletka, która może skończyć się śmiercią” – apeluje aktorka.
„Uważam, że w Polsce brakuje społecznego programu na temat uświadamiania dzieci i młodzieży na temat narkotyków i coraz modniejszych dopalaczy. W 2015 roku siedem tysięcy osób trafiło do szpitala po zażyciu dopalaczy.” – tłumaczy Sylwia Gliwa. „Musimy podjąć obywatelską walkę z dopalaczami i uświadamiać młodzież, że impreza z dopalaczem może skończyć się śpiączką i śmiercią. To rola rodziców i szkół, ale i nas wszystkich. Uznałam, że impreza Gałkowo Masters 2016, na której co roku odbywa się konkurs kapeluszy, to doskonała okazja, by właśnie nakryciem głowy, zwrócić uwagę na ten ważny problem. Mam nadzieję, że mój apel zostanie wysłuchany i dotrze do wielu osób” – dodaje.






