ModaROZMOWY KOLOROWANE. Halo Halo It’s me… VISSAVI! WIOSNA LATO 2022

ROZMOWY KOLOROWANE. Halo Halo It’s me… VISSAVI! WIOSNA LATO 2022

Halo halo, dzwonimy do Was! Prosimy odebrać telefon, zaraz nastąpi połączenie między miastowe! Prosimy o podejście do aparatu!

ROZMOWY KOLOROWANE. Halo Halo It’s me… VISSAVI! WIOSNA LATO 2022

Łączymy ROZMOWY KOLOROWANE!

Tą wiadomością, a właściwie najnowszą, wiosenno letnią kampanią VISSAVI chcemy zaprosić wszystkie kobiety do zbiorowej rozmowy na temat wielobarwnej kobiecości, różnorodnych odcieni jej wrażliwości, postrzegania tego co piękne, a przede wszystkim kolorowania rzeczywistości i otoczenia kolorowym stylem.

Ponieważ każda kobieta to jakiś kolor lub zbiór kolorów, czasami mozaika kolorystyczna, a jeszcze innym razem przenikające się kolory w tak absolutnie zachwycający i nieoczywisty sposób, że trudno te kolory ponazywać 🙂

Tak, słowo KOLOR padnie w tym tekście ze story razy 😉 ale takie właśnie są kolekcje VISSAVI, ultrakolorowe, barwne jak kobieca emocjonalność, są po prostu takie jak WY – kobiety!

Pamiętacie drugą połowę lat 80-tych oraz wczesne lata 90-te? Pamiętacie jak nasze Mamy, Ciocie i Babcie kolorowały szare ulice stylizacjami?

Niby nic wtedy nie było w sklepach, a jednak każda z ówczesnych Pań potrafiła zaskakiwać! I to nie raz w tygodniu czy w miesiącu, a codziennie. Jeśli nie było sukienek w sklepach, to kupowały tkaniny i szyły.

Szyły, szyły, szyły… mierzyły, pozowały, dopasowywały i wyglądały obłędnie! Kto pamięta ten widok ten szczęściarz, ponieważ takie rzeczy dzisiaj ogłada się w filmach! A ten kto pamięta powściągliwe w asortyment pasmanterie, ten porządek, ciszę, spojrzenia i elegancką obsługę ten szczęściarz podwójny 😉

Kobiety w tamtym czasie prezentowały się iście filmowo, pantofle, sukienka, fryzura, torebka, opaska, klips, makijaż czy kapelusz tworzyły przemyślaną całość.

Zachwycały w pracy, żadnej pracy się nie bojąc, jako „kobiety pracujące” 😉 Zachwycały w domach, na ulicach, w kawiarniach, w salonach fryzjerskich nawet z wałkami na głowach ;), po prostu uwielbiały błyszczeć, pielęgnować swoją atrakcyjność, podkreślać ją i czerpać z niej radość na co dzień.

Zanim zaczniecie czytać dalej mamy do Was prośbę 🙂 jeśli to możliwe włączcie jakiś odbiornik radiowy, znajdźcie stację Radio Pogoda, niech zrobi odpowiednią aurę muzyczną w tle, jest bardzo prawdopodobne, że za moment usłyszycie którąś z uroczych piosenek tamtych lat, np. „Być Kobietą” Alicji Majewskiej czy „Sex Appeal” w wykonaniu Anny Jantar.

Najnowszą kolekcją chcemy podkreślić fakt, jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa to jak się „ze sobą” czujemy?

Na ile poświęcamy sobie czas by wydobyć na zewnątrz to co rzeczywiście chcemy zakomunikować otoczeniu? Na ile się ze sobą kontaktujemy? Po prostu dzwonimy do siebie 😉 i słuchamy tego co mamy sobie samym do powiedzenia.

Stąd nazwa kolekcji 

ROZMOWY KOLOROWANE. Halo Halo It’s me… VISSAVI!,

 która ma podwójne znaczenie.

To wspomniane wyżej, bardzo istotne telefonowanie do siebie samej oraz zwyczajne, między ludzkie, między kobiece rozmowy! Takie jak ta teraz między nami.

Tak bardzo zapomnieliśmy jak ważny jest w naszym życiu kontakt z drugim człowiekiem. Taki prawdziwy, namacalny, twarzą w twarz z patrzeniem w oczy. Z uściskiem na powitanie i serdecznym buziakiem w policzek.

Czy także tęsknicie za czasami, gdzie telefony były telefonami i służyły tylko do rozmowy?

Dłuższej czy krótszej, ale rozmowy, która zwykle kończyła się umówieniem terminu spotkania, wspólnym wyjściem do parku na ławkę, na lody, po zakupy gdzie stało się w kolejkach godzinami i rozmawiało, do krawca, sąsiadki w bloku obok czy do kina?

Powód spotkania nie musiał być jakiś wyjątkowy i specjalny, tak wiele rzeczy robiło się wtedy razem i tym samym pielęgnowało się relacje.

Powód by pięknie i kobieco wyglądać także nie był szczególnie wymagany. Każda okazja aby „być kobietą” w pełni, podkreślając przy tym wszelakie swoje atuty fizyczne i cechy osobowości, była zaproszeniem i wstępem do kreowania rzeczywistości swoją obecnością i stylem. Była okazją do udziału w czymś atrakcyjnym czyli rozmowie, wymianie energii i myśli, poglądów, spostrzeżeń oraz inspiracji.

To były dopiero rozmowy! Z uśmiechem na całą buzię, od ucha do ucha, szczere i spontaniczne w reakcjach. Także pełne czułości i słuchania się na wzajem, czułości, która integruje i sprawia, że kocha się ludzi i życie… życie towarzyskie!

Tak więc inspirację oraz temat do zaprezentowania nowej kolekcji miałyśmy jasno określone. Wiedziałyśmy też, że nadal chcemy pokazywać kobietę VISSAVI z perspektywy Rzeszowa, miasta z którym czujemy się emocjonalnie związane i które daje nam tę niebywałą możliwość rozwoju od wielu lat. Jesteśmy bardzo wdzięczne losowi za tę szansę.

Szukałyśmy wyjątkowego miejsca z historią, gdzie nasza Rzeszowianka poczuje się sobą, prawdziwie i autentycznie, w którym z łatwością będziemy mogły o niej opowiedzieć.

Trafiamy w samo serce miasta, na jeden z najpiękniejszych rynków w naszym kraju! Niby to banał, tylko rynek, takie niemalże powszednie miejsce dla mieszkańców Rzeszowa, ale jeśli zmienimy perspektywę i spojrzymy na to architektoniczne cudo np. z pierwszego piętra zabytkowej kamienicy to dostrzeżmy to tętniące życie, które toczy się tu od dziesiątek lat.

I tak trafiłyśmy do Atelier Fryzjerskiego Katarzyny Złamaniec na Starym Rynku w Rzeszowie, które swoją atmosferą i wystrojem po prostu zwaliło nas z nóg!

Pani Katarzyna zrobiła coś co żadko się zdarza, potraktowała to miejsce z czułością, pozwoliła starym wnętrzom żyć ich przeszłością łącząc ich estetykę ze swoją artystyczną wizją.

Dzięki swojej wyobraźni stworzyła miejsce totalnie kultowe na mapie miasta Rzeszowa, gdzie nadal możemy poczuć klimat PRL za sprawą vintage’owych foteli fryzjerskich, wielkich retro suszarek, małych kolorowych „suszareczek”, które zdobią salon w wielu miejscach i tylko kuszą, by je dotknąć, wziąć do ręki 😉

Spacerując po salonie czujemy się otuleni ciepłym drewnem w oryginalnie zachowanych podłogach, bujną roślinnością, kolorowymi kanapami, fotelami i pufami, przezroczystymi, owalnymi lampami w brązie, pulsującymi ciepłym światłem. Spotykamy nawet mały żółty retro telewizorek, który w naszej kampanii odegrał jedną z drugoplanowych, niemych ról, zwróćcie uwagę na jego ekran na zdjęciach 🙂

Oczywiście zakochałyśmy się w analogowych aparatach telefonicznych, z tą ich charakterystyczną kolorystyką dla lat 80-tych, które stały się naturalnym pretekstem do aranżowania scenek między naszymi bohaterkami podczas sesji zdjęciowej. Spójrzcie jak wymownie wybrzmiały beżowe kreacje w czarne grochy i nieregularne pasy w recepcyjnym anturażu z telefonami.

Mamy też dzieła sztuki na ścianach w postaci samych ścian, które oblane farbą artystyczną ręką tworzą unikalne optyczne doznania, dzięki którym zanurzamy się w świat sztuki.

Niewątpliwą atrakcją Atelier są także dzieła Artystki Kamili Bednarskiej w postaci obrazów rozwieszonych po całym salonie. Jej twórczość w poetycki sposób opowiada o kobiecie, tworząc równolegle do innych działań Atelier, swoistą wystawę Artystki. One także naturalnie stały się częścią naszej kampanii.

W naszym odczuciu Atelier Pani Katarzyny to takie miękkie i elastyczne przejście dwóch dekad, koniec lat 80-tych, gdzie z łatwością odbywamy podróż sentymentalną z polskimi rysami i początek lat 90-tych, gdzie sączył się już powoli do naszej codziennej przestrzeni tzw. Zachód. Jego mocno określona wyrazistość, ekspresyjność, ikoniczność w postaci bogatych kolekcji Ganni Versace czy Dolce & Gabbana. W takim klimacie wykonaliśmy cześć ujęć do kampanii. Jest sporo ruchu, spontaniczności, są powywracane meble 😉 jest wiatr, jest kolor, jest energia, która przede wszystkim bierze się z przepełnionej pięknymi kolorami kolekcji.

Projektantki VISSAVI w tym sezonie zaskakują mono intensywnością barw.

Mamy w kolekcji pięknie skrojony garnitur w mega twarzowej czerwieni. Tej czerwieni jest o wiele więcej w kolekcji w różnych odcieniach, która na sam koniec w jednej z sukienek z lejącymi się po ramionach rękawkami, definiuje się jako kolor magenty, czyli czerwieni z kroplą niebieskiego. Sukienki w kolorze kobaltu, morskiego niebieskiego, seledynu czy błękitny komplet zachwycają, dodając kobiecej sylwetce dodatkowej elegancji i klasy.

Warto też podkreślić obecność dwóch monumentalnych filarów w Atelier Katarzyny Złamaniec, które pozwoliły nam sfotografować modelki w charakterystyczny sposób dla kampanii wizerunkowych wczesnych lat 90-tych. Do tego ujęcia wybraliśmy dwie sukienki w miętowo zielonej kolorystyce. Obie doskonale podkreślają talię, eksponują długą szyję, dodają figurze posągowej kobiecości.

Co jeszcze zabrałyśmy do naszej bajki z lat 90-tych? Makijaże i fryzury. Bardzo mocno zainspirowały nas już same modelki. Iwona – blondynka od początku do złudzenia przypominała nam top modelkę Karen Mulder, natomiast Brygida niezapomnianą Cindy Crawford. Wystarczyło ich urodę odpowiednio rozświetlić makijażem, nadać charakterystycznego kształtu brwiom oraz dodać volumenu i odbicia włosom by uzyskać efekt Ikon modelingu z przed 30 lat.

Do naszej kampanii przeniosłyśmy także odwagę charyzmatycznych modelek, ich pewność siebie i siłę, spójrzcie na zadowoloną z życia Iwonę w przepięknym białym komplecie na błekitnym fotelu, jej pewność siebie i elegancja nie ulotniły się nawet w pełnej radości spontanicznej pozie.

Podobnie jest na innych zdjęciach. Zobaczcie ile pozytywnej zabawy jest w secie z żółtą kanapą, jak to się mówi, tutaj maksymalnie „odpięłyśmy wrotki”, miało się dziać i się zadziało, naprawdę pięknie, naturalnie i dla nas właśnie ikonicznie. Zapamiętamy ten moment na wiele lat, prywatnie jako kobiety i jako zespół tworzący VISSAVi, mamy nadzieję, że z Wami ta pełna kolorów energia płynąca ze zdjęć, także zostane na długo.

Zanim jednak nasze bohaterki kampanii VISSAVI przeobraziły się w top modelki świetnie poczuły rolę opisanej wcześniej zadbanej Polki końca lat 80-tych, jako Panie sekretarki z misternie upiętymi kokami w kwiatowych sukieneczkach czy jako przyjaciółki, które wspólnie odwiedziły salon fryzjerski w dziennych, mocno nasyconych kolorem sukienkach….

Cóż tu więcej komentować, obejrzyjcie zdjęcia! Po prostu! Naszym zdaniem jest co oglądać 🙂 a nawet czego posłuchać, widać i słychać to na każdym zdjęciu, że rozmowom, opowieściom i ploteczkom nie było końca… zapraszamy Was do tego kobiecego dialogu, kiedy tylko macie na to ochotę, nie tylko dzisiaj 🙂 jesteśmy tu dla Was, czekamy na Wasze przemyślenia, na dobre słowo, żarty, na mniejsze i większe dyskusje, na Waszą szczerość, tylko w taki sposób chcemy budować dalej VISSAVI i relacje z Wami, spotykając się i rozmawiając, czas na… 

ROZMOWY KOLOROWANE. HALO HALO IT’S ME…VISSAVI!

 

fotograf – Agnieszka Majchrowicz @agnieszka_majchrowicz

dyrektor artystyczny – Rafał Tylicki @rafal_tylicki

modelka – Brygida Surowiec @surowiecbrygida

modelka – Iwona Lis-Chruściel @iwonalis

stylizacja – Joanna Jawor joannajawor_com

fryzury – Katarzyna Złamaniec @katarzyna.zlamaniec.atelier

makijaż – Sylwia Śliż @sylwia_mejkapix

asystent fotografa – Wojciech Pawłowski @suroganmedia

asystentka stylistki – Paulina Sarota @paulina.sarota

produkcja – Rafał Tylicki Art & Creative/ VISSAVI

lokalizacja – @katarzyna.zlamaniec.atelier ul. Rynek 17, Rzeszów

 

Wybrane dla Ciebie