Pęknięcie lub rozcięcie to dwie nie do końca zszyte krawędzie spódnicy lub nogawek spodni. Zabieg ma różne „funkcje”, niekiedy całkiem praktyczne. Pęknięcie z tyłu w bardzo wąskich sukniach (typu tuba) czy spódniczkach bez względu na ich długość po prostu ułatwia, a czasem wręcz umożliwia poruszanie się. Te z boku mają już dodatkową funkcję – są elementem ozdobnym stroju, z dużym naciskiem na figlarność i pokusę. Pęknięcia z przodu oraz te na 3/4, czyli wzdłuż jednej nogi – to już tylko pokusa. Wbrew obawom tych, które po raz pierwszy taką suknię wkładają – pęknięcia, nawet wysokie(ale bez przesady), odsłaniają tylko tyle, ile chce projektant oraz właścicielki ciuszka.
[fusion_builder_container hundred_percent=”yes” overflow=”visible”][fusion_builder_row][fusion_builder_column type=”1_1″ background_position=”left top” background_color=”” border_size=”” border_color=”” border_style=”solid” spacing=”yes” background_image=”” background_repeat=”no-repeat” padding=”” margin_top=”0px” margin_bottom=”0px” class=”” id=”” animation_type=”” animation_speed=”0.3″ animation_direction=”left” hide_on_mobile=”no” center_content=”no” min_height=”none”]
Wszystko zależy od wysokości pęknięcia i sposobu noszenia. Warto też przećwiczyć siadanie, szczególnie na niskim fotelu, a także wysiadanie z samochodu, by potem nie znaleźć się na portalach plotkarskich (celebrytki) lub koleżeńskim (znajoma z klasy). Idealny i przemyślany dobór bielizny to sprawa nieodzowna. Kto wie, czy to nie dzięki temu Doda ostatecznie wygrała posądzenie o to, że bywa na imprezach bez majtek. Wąskie i długie suknie z pęknięciem gdziekolwiek wymagają powściągliwości w ruchach. To z tyłu jest najwygodniejsze, ale już boczne czy z przodu grozi zaplątaniem nóg w poły, zahaczeniem o mebel. Niestety, ciekawy wygląd kosztuje, bo suknia wymusza uwagę przez cały wieczór. Występ w długich wieczorowych spodniach z lejących się tkanin z pęknięciami z boku lub przodu to już naprawdę wyższa szkoła jazdy.
A po co są pęknięcia w sukniach szerokich, fałdzistych i długich? To już raczej rozcięcia, bo poza funkcjami ozdobno-kuszącymi nie są potrzebne. Nigdy nie występują z tyłu, najczęściej z boku i na 3/4. Za to jak pięknie prezentują wysuwającą się z tiulu czy falbanek nogę, jakiego smaczku dodają kreacji i jej właścicielce!
Króciutkie pęknięcia stosuje się też przy spódniczkach całodziennych, od standardowej długości po ultra-mini. Nie stronią od nich także spodnie, spodenki i letnie szorty. Pęknięcia długich rękawów bluzek dają nam miłe złudzenie powabu, gdy coś (wiek, tusza, wygląd skóry) już na obnażanie ramion nie pozwala.
Natomiast pęknięcia i rozcięcia nigdy nie występują w sukniach ślubnych, bez względu na ich fason, długość i szerokość spódnicy. Na figlarność przyjdzie jeszcze czas.
mwmedia[/fusion_builder_column][/fusion_builder_row][/fusion_builder_container]