Zwodniczy urok plisowanki
Plisa to fałd tkaniny na sukni, spódnicy, bluzce zaprasowany na stałe. Najczęściej robi się to na gorąco, dostosowując temperaturę do rodzaju tkaniny. Bo poza czystą bawełną lub lnem uplisować można właściwie każdą inną tkaninę, także szyfony i organze. Plisowanki są obecne w modzie od dawna, choć mają różne sezony. W Polsce jeszcze dwadzieścia, może trzydzieści lat temu każda idąca do pierwszej klasy dziewczynka musiała mieć granatową, plisowaną w szerokie fałdy spódniczkę, jako element galowego stroju. A kiedy dziewczynki dorosły – stroiły się w spódnice typu „solejka”, czyli z fałdami rozchodzącymi się promieniście od paska. Tak plisowano kloszowe spódnice krojone z koła i były one bardzo modne. A panie zajmujące się plisowaniem spódnic lub elementami strojów miały pełne ręce roboty. Sobie tylko znanymi sposobami, używając papieru zagniecionego w harmonijkę i parowych zaparzaczek plisowały każdą tkaninę w dowolnie wybrane plisy – szerokie, wąziutkie, niekiedy z wzorem, jak w technice znanej z papieroplastyki.