Figa zamiast szklanki mleka
Może warto przyzwyczaić się do pogryzania suszonych fig zamiast słodkich batoników, które wcale nie zawierają tyle mleka, ile obiecują nam ich producenci. Te jasnobrązowe, czasem lepkie bryłki pełne słodkich ziarenek to najlepsze wśród produktów roślinnych źródło białka.W 100 g paczuszce jest go tyle, co w szklance mleka. Nic dziwnego, że lekarze zalecają jedzenie fig przez dzieci oraz kobiety w okresie menopauzy, kiedy zapotrzebowanie organizmu na wapń jest największe. Figi mają także dużo błonnika pokarmowego, co oznacza, że zapobiegają zaparciom i pomagają w niestrawnościach. A to z kolei jest niezwykle istotne w zapobieganiu nowotworom jelita grubego. Figi mogą się przyczyniać do obniżania cholesterolu, bo zawierają fitosterole, a dzięki niskiej zawartości fosforu ułatwiają utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie.