Przedstawiamy: Agata „Pinked” Kaługa

Strona główna » Blog » Przedstawiamy: Agata „Pinked” Kaługa

Przedstawiamy: Agata „Pinked” Kaługa

Moja mentalność jest w rozmiarze…  podobnym do mojego, choć gdy o sobie myślę zawsze czuje się szczuplejsza niż rzeczywiście jestem co potwierdziły przeprowadzone testy z patrzeniem w lustro lub na siebie na zdjęciach ;]

Wiek XXI a wiosen…  26, lato przeżyte 25 i 5 raza, a zima w tym roku będzie cieplejsza bo w ramionach mężczyzny ;]

Z wykształcenie… Dziennikarka

Wykonywany zawód… Boss. Ponieważ dochodzenie do kierowniczych stołków w dużych firmach długo trwa więc założyłam własną i mam własny stołek 🙂

Znak zodiaku… patrząc w kalendarz to panna – choć pierwszy lepszy opis charakterów poszczególnych znaków sugeruje, że powinnam załapać się już na Lwa

Moją pasją jest… podziwianie pasji innych 🙂 Długo uśmiech w życiu dawało mi łapanie za aparat, ostatnio jednak forma i projekt PKMK mają mnie prawie na własność i fotografia czeka na swój moment. Pasjonują mnie sieci społecznościowe i ich możliwości społeczne – w tym więc też pracuje. Zawsze zaskakuje mnie ile piękna i przekazu można upchnąć w muzyce i dlatego wciąż szukam tej dobrej.

BBW Projekt jest dla mnie… dobrym momentem. Jest częścią dobrego rozdziału w moim życiu i postrzeganiu życia. Mam nadzieje ze ten rozdział przeciągnie się do końca książki ;]   Sam fakt, że zostałam do niego wybrana jest dla mnie potwierdzeniem, że to co robię w „Prawdziwe Kobiety Maja Krągłości’ jest dostrzegane przez środowisko plus size. Nie ukrywam, że mam nadzieję, że projekt będzie dla mnie szansą na opowiedzenie o mojej działalności i zrealizowania sesji zdjęciowej która… da czadu 🙂

Sukces to dla mnie… nieuchwytny cel i pojęcie bo zawsze można więcej i wyżej. Zamienię je więc na pojęcie ‚zadowolenia i spełnienia’ .  To punkt który łączy realizacje swoich pomysłów, odrobinę kalkulacji i przystosowania marzeń do rzeczywistości oraz uznania innym. Jeśli jest się w punkcie, gdzie spotykają się te 3 linie to jest wg mnie sukces. Niezależnie co jest celem.

Szczęście to dla mnie… Szczęście to jest nieskrępowane czerpanie zadowolenia z chwili. Im jesteś bardziej dorosły tym trudniej ci je zauważyć czy osiągnąć.  Dla mnie szczęście to są ludzie. Ci bliscy jak moja mama czy siostra, ale też poznawanie nowych ludzi – wszak
na świecie jest niewiele naprawdę wyjątkowych ludzi więc trzeba mieć szczęście by na nich trafić ;] ja miałam już nie raz.

Dążę do… stabilności. Nie mylić z rutyną. To prywatnie, a w działalności dążę do tego, by zrealizować wszystkie dobre pomysły co do rozbudowy strony.  Tworzyć zespoły ludzi, którzy tak jak ja dadzą się porwać idei pokazywania dziewczyn 40+ i ich piękna. Dążę do pokazywania, że być dużą w tym kraju to wcale nie takie smutne jak mogło by się wydawać ;]

Mój największy sukces to… pytanie na które odpowiem za rok, może dwa. Na razie biorę rozpęd 🙂

Chcę powiedzieć innym kobietom że… nie opłaca się odkładać życia na ‚czas kiedy schudnę’ , wmawiać sobie ze wszyscy fajni faceci lubią szczupłe laski. No i  logicznie niewskazane było by narzekanie, że jest się dużą bo to tylko ty, my, możemy to zmienić. Jeśli od kilku, kilkunastu lat albo od zawsze jesteś solidna w kształtach to znaczy, że jakaś część ciebie widzi dla ciebie perspektywy w tym rozmiarze. I tą częścią wcale nie musi być lenistwo 🙂

Nie wyobrażam sobie życia bez… cóż to jedno z takich pytań do którego można podejść serio i zacząć wyliczankę od bliskiej rodziny i rzeczywiście poważnych rzeczy – albo tez potraktować je lżej i napisać, że czekolada trzyma mnie przy życiu. Szczerze powiem, że się poddaje i nie odpowiem.

Zobacz również: Sukces z metką XXL – rozpoczął się II etap Projektu Big Beautiful Women

2018-03-14T09:24:36+00:00 10 sierpnia 2012|Świat Kobiet|

Zostaw komentarz