Łukasz Siwiec
Magdalena Kuszewska – dziennikarka, redaktorka, autorka wydanej niedawno pierwszej w Polsce książki reporterskiej o marzeniach erotycznych panów pt. „Chciałbym… Męskie fantazje seksualne” (Wyd. Znak).
Robert: Czy pyta Pani swoich znajomych o ich fantazje?
Magdalena: Rzadko. Ale jeśli już, to tylko… mężczyzn, bo kobiety mają opory i nie chcą o tym rozmawiać, choć zdarzają się wyjątki.
Mężczyźni, co ciekawe, chętnie dzielą się swoimi fantazjami. Dowiedziałam się o tym, kiedy pisałam moją książkę, „Chciałbym. Męskie fantazje seksualne”. Okazało się, że panowie lubią się dzielić sekretnymi fantazjami nawet z osobą obcą, która ich nie ocenia, tylko wysłuchuje. Taką pełniłam rolę. Kolejna rzecz: kiedy ukazała się książka, dostałam na Instagramie i Facebooku kilkadziesiąt wiadomości od mężczyzn, głównie nieznajomych, z informacją, że chętnie się podzielą ze mną swoimi fantazjami. Paru znajomych zaś miało żal o to, że nie zapytałam ich o fantazje i nie umieściłam ich w książce…
R: A nieznajomych? Idzie ulicą mężczyzna, a pani podbiega zaciekawiona i mówi: wydajesz się błądzić myślami, czy to jest to, o czym myślę?
Magda: Gdybym tak robiła- czyli podbiegała do obcych na ulicy, dopytując o marzenia erotyczne- to raczej zgłosiłabym się na terapię
(śmiech). Nie zaczepiam obcych, zagadując o seks. Istnieje granica. Seks to temat intymny, a już fantazje – szczególnie. Taka rozmowa potrzebuje specjalnej oprawy, a przynajmniej zaufania i chwili namysłu.
M: Gratuluję. Nikt z dziennikarzy nie zadał mi jeszcze takiego pytania, pan jest pierwszy! I niech tak zostanie. Powiem tylko, że moje
fantazje są równie wszechstronne jak tematy, które poruszam w tekstach dziennikarskich czy książkach.
R: Po tych rozmowach ze specjalistami inaczej pani rozmawia z partnerem?
M: W ogóle inaczej rozmawiam: z przyjaciółmi, ze znajomymi. Mam poczucie, że dzięki napisaniu tej książki i wielu rozmowom ze
specjalistami- a od 20 lat jestem dziennikarka i za mną setki wywiadów- więcej rozumiem, staram się nie oceniać, nie dziwić niczemu,
jestem bardziej wyrozumiała i mam pewność, że prawie nic nie jest czarno- białe, oczywiste. Wiem też, że jeśli chodzi o seks, za każdym
razem musi być on konsensualny, czyli odbywać za zgodą obu stron. To podstawa. I ta zasada sprawdza się nie tylko w seksie przecież…
R: Fantazje erotyczne przydarzają się każdemu czy są tacy, którym wystarcza naga rzeczywistość?
M: Seksuolodzy i badacze twierdzą, że wszyscy lub prawie wszyscy miewają fantazje, jednak w różnym stopniu natężenia itd. One czasem
przychodzą, czasem odchodzą. Kształtują naszą seksualność, potem pełnią szereg innych ważnych ról. Na przykład odstresowują… Fantazje zmieniają się też często, są zależne od różnych etapów życia oraz od świadomości seksualnej. To bardzo ciekawy, nie do końca wciąż zgłębiony naukowo obszar, który dla wielu osób bywa tabu; więc tym bardziej dla mnie fascynujący.
R: Czym się różnią fantazje na jawie od tych, o których śnimy?
M: W fantazjowaniu na jawie mamy zdecydowanie większy wpływ na akcję i na to, jak fantazje przebiegają. Możemy je przerwać siłą woli
(choć kiedy ktoś jest uzależniony od fantazji, to bywa niemożliwe…), możemy je zmieniać dowolnie. Jednak zdarza się, że fantazja przejmuje nad nami kontrolę, powraca, jest wręcz męcząca, nie daje wytchnienia, Wtedy trzeba szukać pomocy u seksuologa, terapeuty. A we śnie nie mamy żadnej kontroli nad naszymi wizjami erotycznymi. Możemy jedynie obudzić się i zdziwić, zmartwić lub ucieszyć, że coś takiego nam się przyśniło.
R: Wszyscy marzymy o tym samym?
M: Co człowiek, to inna fantazja, ale rzeczywiście naukowcy ustalili, że istnieją pewne stałe grupy fantazji seksualnych, które się
powtarzają, niezależnie od czyjegoś wieku czy miejsca zamieszkania. Czyli na przykład młodzi mężczyźni często fantazjują o seksie z MILF:
kobietą znacznie starszą, dojrzalszą, doświadczoną nie tylko w łóżku, ale i życiowo, zawodowo. Oczywiście, nie wszyscy młodzi mężczyźni o
tym marzą, ale zdecydowana większość tak. I dlatego poświęciłam tej tematyce drugą część mojej książki. Wychodzę od fantazji, a potem rozważam, wraz z naukowcami i terapeutami, co się dzieje, gdy fantazja się urealnia. Czyli gdy mężczyźni wchodzą w romanse czy związki z kobietami starszymi. I co się dzieje, gdy chodzi tylko i aż o miłość? Kolejne tabu, nie tylko w polskim społeczeństwie: znacznie starsza ona, znacznie młodszy on. Ratunku!
R: Kiedy robi się niebezpiecznie?
M: Zdarzają się fantazje, które stają się uzależnieniem czy takie, które wymagają terapii, bo przeniesione do realu stanowią np. złamanie
prawa. W skrajnych przypadkach przecież fantazje urzeczywistnione, jak choćby ta o gwałcie, są napiętnowane i karalne, okrutne. A rzeczywiście fantazja o gwałcie jest jedną z popularniejszych i to, uwaga, dotyczy obu płci oraz różnych orientacji. Tylko , co równie istotne, i co podkreślają specjaliści w mojej książce, fantazji nie należy raczej interpretować dosłownie. Czyli nie jest tak, że jak ktoś fantazjuje o gwałcie, to chce go doświadczyć naprawdę. Zdaniem seksuologów fantazja o gwałcie może świadczyć o chęci oddania komuś kontroli, itd. To są złożone tematy oraz interpretacje. Często trudne do zrozumienia dla osoby, która fantazjuje. Bywa, że do gabinetów terapeutów przybywają przerażeni własnymi marzeniami erotycznymi pacjenci i dopytują, czy wszystko jest z nimi w porządku. Chcą wiedzieć, co powinni zrobić, kiedy przerażają ich własne skryte fantazje, nad którymi tracą już kontrolę. Jak widać, pułapek jest sporo.
R: Zaprosiła pani specjalistów do rozważań- jak bardzo te rozmowy zmieniły pani dotychczasowy pogląd?
M: Praca nad tą książką jeszcze bardziej poszerzyła moje horyzonty myślowe, jak sądzę. Upewniłam się i zrozumiałam dobitniej, że fantazje mogą mieć kolosalny wpływ na życie człowieka, na dobrostan, na relacje lub ich brak, na związek lub jego brak. Wystarczy podać przykład małżeństwa: on fantazjuje o seksie grupowym, ona sobie tego nie wyobraża w realu. On namawia ją do spróbowania. Kiedy to się dzieje, ona nie daje rady emocjonalnie, ma do niego wielki żal, dochodzi do awantur, on nie rozumie, o co chodzi, przecież żona była na tak. I para się rozwodzi. To tylko jeden ze schematów, bywa różnie, czasem to kobieta ma bardziej odważne lub nietypowe fantazje od mężczyzny, tu nic nie jest oczywiste. Bywa też, że fantazje w realu przede wszystkim umilają życie seksualne, dodają pieprzu i wanilii:), przełamują rutynę i schematy… Warunkiem jest oczywiście zgoda obu stron i pewność, że każdy z nas naprawdę tego chce.
R: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Gruszczyński