Urszula Dudziak, foto: Adam Pluciński
„WE” World Orchestra Grzecha Piotrowskiego to cyk koncertów dedykowanych pokojowi na świecie. Głos Artystów z różnych części świata wybrzmi na jednej scenie.
„Grzech Piotrowski wykreował niezwykły projekt muzyczny, który będzie miał globalny wydźwięk i zasięg i będzie muzyczną terapią dla nas wszystkich. Jestem dumna i szczęśliwa będąc ambasadorką tego gigantycznego i bardzo potrzebnego przedsięwzięcia, jakim jest koncert „WE” w wykonaniu World Orchestra”. Urszula Dudziak
Urszula Dudziak – wspaniała, nietuzinkowa osobowość, której droga artystyczna pokazuje, że pasja i współpraca z innymi jest kluczem otwierającym wiele drzwi. Ambasadorka projektu będzie również jedną z głównych solistek podczas premierowego koncertu, który
odbędzie się w ramach „Festiwalu Łódź Wielu Kultur” już 4 października – w Klubie Wytwórnia. Kolejne wykonanie tego dzieła będzie miało miejsce 17 grudnia 2024 roku we Wrocławiu w Narodowym Forum Muzycznym oraz 18 grudnia 2024 roku w Auli UAM w
Poznaniu. Na scenie zobaczymy muzyków reprezentujących wiele kultur, również z regionów dotkniętych konfliktami i działaniami wojennymi. To będzie wyjątkowe spotkanie, które zbuduje mosty między ludźmi i kulturami!
Słowo wstępu autorstwa Grzecha Piotrowskiego do tegorocznego projektu World Orchestra „WE”:
Ostatnie lata na świecie to czas niepokoju, konfliktów, wojen i totalnej dezinformacji. Jednocześnie to okres wzrostu świadomości wielu obywateli świata i czas podejmowania przełomowych życiowych decyzji. To w końcu możliwość poruszenia na większą skalę
tematów ważniejszych niż interes jednostki. Dzięki rozwojowi AI człowiek wykroczy daleko poza istniejące ograniczenia i zanurkuje głęboko w przestrzeniach cyber fantazji. „Matrix” i „Terminator” czy „Black Mirror” przestają być beletrystyką, stają się potencjalną wizją niedalekiej przyszłości.
Równolegle obserwujemy koniec kultury użytkowej jaką znaliśmy, którą prawdopodobnie zastąpi sztuczna inteligencja za sprawą czat botów i aplikacji (tworzących muzykę i filmy) korzystających z istniejących zasobów ludzkiej twórczości.
Budzi to wiele niepokojów i kontrowersji w środowiskach sztuki. Świat finansjery i korporacji nie bacząc na opinię ludzi stworzył i wprowadził do użytku cyfrowe „ja”, samouczące się szybciej niż cała ludzkość. Stajemy na krawędzi zarówno w tematach
egzystencjalnych jak i moralnych.
W światowych mediach króluje narracja nienawiści. Osobiście trudno mi uwierzyć że blisko osiem miliardów ludzi na świecie pała do siebie nienawiścią i chce wojny.
Projekt „WE” jest silnym głosem artystów z całego globu, przesłaniem pokoju. Banalne? Tak. Ale kto normalny nie chce dla rodziny i przyjaciół pokoju, zdrowia i szczęścia? Każdy człowiek tworzy wokół siebie krąg ludzi. Te kręgi tworzą całą globalną wioskę.
Społeczność ziemian, współodpowiedzialnych za przyszłość planety. I to właśnie odpowiedzialność powinna być esencją naszego życia. Ja, My, Wy, Oni.
Finalnie wszyscy jesteśmy w stanie poprawić nasze funkcjonowanie na planecie w zgodzie z przyrodą. Zrozumienie tego faktu jest podstawą do budowy nowego społeczeństwa, które nie drenuje Ziemi, ludzi i jej zasobów. Każda osoba, którą znamy i ich znajomi nie
będą żyli za sto lat. Wszystko w co inwestowali, domy, samochody, wszelkie rzeczy na które ciężko pracowali zużywając cenne życie w zamian za doczesne dobra przeminie, zniknie lub będzie w posiadaniu ludzi, którzy się jeszcze nie narodzili.
Jak mawiał Jose „Pepe” Mujica: „żyjemy w pędzie, zużywamy cenny czas, aby zarabiać pieniądze na masę niepotrzebnych rzeczy, tracimy przez to zdrowie, potem wydajemy pieniądze aby je odzyskać”.
Ten fakt rodzi podstawowe pytanie: po co zatem pracować i co jest sensem życia. To pytanie dręczy mnie od dziecka. A może doszliśmy do momentu weryfikacji znaczenia dotychczasowych ziemskich dóbr i z góry narzucanych celów. Od pokoleń wmawia się ludziom, że są nimi status społeczny, dobra materialne i polityczno-religijne cele, idee. Mówiąc o tych ostatnich, nie widać aby zdawały egzamin, bo jak inaczej wytłumaczyć rosnącą falę wojen, konfliktów i okrucieństwa.
„WE” jest o nas, nowych ludziach myślących samodzielnie. Spokojnych, refleksyjnych, czujących i widzących dalej niż możliwe dobra doczesne. Niewątpliwie większość zanurkuje głęboko w wirtualnym świecie nieskończonych możliwości. Ale czy zawsze w historii ludzkości większość miałarację? Teraz najważniejsza jest refleksja nad sobą, światem i działanie.
„WE” – głos artystów, wrażliwych, odpowiedzialnych, ponad podziałami. World Orchestra zaprasza na „WE”. Koncerty poprzedzi nagranie studyjne albumu zrealizowane na całym globie. W ramach „WE” chcemy zorganizować 100 koncertów na pięciu kontynentach pod muzycznym „parasolem” World Orchestry. Ich format będzie dostosowany do lokalnych możliwości. Pod koniec roku pokażemy statystyki: ilu artystów wzięło udział, ilu było odbiorców live i online.
Grzech Piotrowski