Sezon karnawałowy to czas eksperymentowania z makijażem. Kiedy wybieramy się na bal, maskaradę lub babski wieczór, warto dokleić sobie sztuczne rzęsy, które zupełnie odmienią nasze spojrzenie i sprawią, że nasze oko będzie wydawać się większe, a my poczujemy się bardzo seksownie i kobieco.
Rodzajów sztucznych rzęs jest bardzo dużo – od subtelnych kępek po gęste wachlarze; od rzęs syntetycznych po te z włosiem naturalnym, przeważnie włosami z norek. (Oczywiście, zwierzęta nie cierpią przy pobieraniu włosów, ponieważ pozyskuje się je poprzez wyczesywanie ich sierści i zbiera się te, które samoistnie obumarły.)
Velour Lashes, to firma, która zrewolucjonizowała rynek sztucznych rzęs i sprawiła, że jak dotąd ekskluzywne wachlarze z norek przeznaczone tylko dla gwiazd, stały się dostępne dla klasy średniej. Na przykładzie naturalnych rzęs z Velour Lashes zróbmy sobie porównanie z tymi syntetycznymi:
Naturalne rzęsy kuszą jakością, precyzją wykonania oraz ekskluzywnością i pięknym opakowaniem. Serdecznie polecam wszystkim fankom sztucznych wachlarzy, które doceniają wysoką jakość i niesamowity efekt, który osiągniemy przy Velour Lashes. Jeśli jednak makijaż nie jest twoją pasją, a rzęsy chcesz założyć tylko na jedną imprezę, wybierz syntetyki.
tekst: Beata Siudeja
zdjęcia: Patrycja Kamela