Stan Borys

Stan Borys o nowej płycie wydanej w Polsce

Stan Borys o nowej płycie wydanej w Polsce

Wokalista i tekściarz Stan Borys po 30 latach od wydania ostatniego krążka w Polsce powrócił z nową płytą zatytułowaną „Ikona”. Utwory znajdujące się na płycie zostały nagrane w krajowym Izabelin Studio oraz w Stanach Zjednoczonych. Jak przyznaje muzyk, płyta to jego powrót do przeszłości.Na nowym albumie Stana Borysa słuchacze znajdą nowe wersje wcześniej znanych przebojów wokalisty. Oprócz nowych aranżacji własnych piosenek muzyk postanowił jednak znaleźć inspiracje w kanonie polskiej poezji. – Nagrałem płytę „Ikona”, na której znalazło się 11 piosenek. Są to głównie interpretacje pereł poezji polskiej – wierszy Mickiewicza, Jana Pawła II, Lechonia oraz Agnieszki Osieckiej. Są też fragmenty moich wierszy, które chciałem przypomnieć, takie jak „Krzyczę przez sen” oraz „Szukam przyjaciela”. Album to powrót także do moich młodzieńczych lat, kiedy uciekałem w Bieszczady. Część utworów nagrywana była w Ameryce i ona ma klimat bluesowo-rockowy. Staram się promować to, co cały czas czuję, więc rock symfoniczny, a także muzykę tematyką związaną z poezją i duchowością – stwierdza Stan Borys w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle. Kompozycją, która otwiera płytę, jest tytułowa „Ikona”. Słowa do tego utworu stworzył Tadeusz Urgacz, natomiast za muzykę odpowiadał Bogusław Klimczuk. – Mimo iż utwór jest o świętym Jerzym i jego wyczynie – o tym, że bronił wsie i miasta przed smokiem, a na końcu słuchając dzwonów cerkiewnych w Bieszczadach, uniósł się na koniu w chmury – to widzę w tym analogie do mnie. Gdy wyjeżdżałem z Polski, również wzbijałem się do nieba na skromnych skrzydłach „Jaskółki’ i sądziłem, że będzie tak jak z Jerzym, że nikt mnie nie ujrzy – dodaje piosenkarz. Stan Borys jest obecny na scenie muzycznej od ponad 50 lat. Przez ten czas nagrał 11 albumów studyjnych oraz stworzył przeboje takie jak „Anna”, „Jaskółka uwięziona” oraz „Chmurami zatańczy sen”. W latach 1975-2004 muzyk mieszkał w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie, tam także wydawał swoje płyty.
Modaija.pl Modaija.pl
Stan Borys wciąż przeżywa atak na niego w jednym z warszawskich klubów

Stan Borys wciąż przeżywa atak na niego w jednym z warszawskich klubów

Stan Borys wciąż nie może się otrząsnąć po tym, jak został wyrzucony z jednego z warszawskich klubów biznesowych, ponieważ przyszedł na spotkanie z psem, 11-letnią suczką shih tzu Julką. Wokalista powiedział, że menadżer lokalu zachował się wobec niego w sposób nieuprzejmy i wielokrotnie groził mu siłą.Stan Borys został zaproszony kilka tygodni temu na premierę płyty Kasi Novej, która odbywała się w ramach konferencji poświęconej przemocy wobec kobiet. Muzyk na imprezę przybył tradycyjnie ze swoim psem. Borys jest znany z tego, że zabiera ze sobą 11-letnią suczkę shih tzu na oficjalne spotkania oraz wywiady. – Wszędzie przychodzimy w takie miejsca z pieskiem, z Juleczką, ona nie lubi siedzieć w domu. Chodzimy z nią do restauracji w Nowym Jorku, gdzie Julka mieszka, wszędzie, gdzie mam koncerty, nagrania. Jest ze mną w samolocie, samochodzie i niektórzy restauratorzy wręcz ją uwielbiają – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Stan Borys. Artysta wszedł do klubu, trzymając psa na rękach i z miejsca został zatrzymany przez jedną z organizatorek imprezy. Kiedy kobieta poprosiła wokalistę o opuszczenie lokalu, Stan Borys postanowił interweniować u menadżera. – Wyjaśniłem najpierw pół żartem, pół serio, że Julka jest gwiazdą telewizji porannej i nie tylko, i mówię, że to nie jest „dog”– czyli pies, jak on powiedział – to jest suczka, dziewczynka mała i ona jest bardzo grzeczna i siedziała tak, jak zawsze ze mną na ręku. On skłamał w „Fakcie”, że latała po restauracji. Julka jest damą i nie lata po restauracjach. Najbardziej jednak poruszyło mnie, że ja, Polak, w środku Warszawy, naprzeciwko Pałacu Kultury, zostałem zaatakowany przez obcokrajowca – mówi oburzony artysta. Według relacji Stana Borysa menadżer był niegrzeczny i wielokrotnie groził artyście użyciem siły. Kiedy sytuacja przykuła uwagę zgromadzonych na konferencji gości oraz fotoreporterów, muzyk zdecydował się opuścić klub.
Modaija.pl Modaija.pl