Ryczące czterdziestki a mini
Żyjemy w czasach, kiedy granice tego, czego nie wypada nosić z powodu wieku są mocno przesunięte w górę i trudne czasem do określenia. W każdym bądź razie, w sklepach nie ma półek z odzieżą posegregowaną według wieku, lecz tylko rozmiaru. Czy to jednak znaczy, że w doborze garderoby nie należy brać kalendarza pod uwagę? Nic podobnego!Najlepiej, kiedy zmiana następuje niepostrzeżenie i w zgodzie ze sobą. I tak pani po skończeniu czterdziestki, mimo, że jest w rozkwicie kobiecości, często w znakomitej sytuacji zawodowej i finansowej – powinna jednak uważniej przyglądać się swojej sylwetce i twarzyoraz zacząć omijać niektóre stoiska odzieżowe. Przede wszystkim – z każdym kolejnym zakupem wydłużać spódniczki. Granicą górną niech stanie się długość „z kolana” lub „na pół kolana”, w ogóle najlepsza dla sylwetki kobiety. Każde nowe letnie spodenki niech takżebędą coraz dłuższe, choć mogą pozostać kilka centymetrów nad kolanem. Zrezygnujmy z króciutkich szortów, a swoje uda obnażajmy w zaciszu łazienki i sypialni oraz na plaży, która rządzi się innymi prawami. Odsłonięty czterdziestoletni brzuch to rzecz niedopuszczalna, chyba, że chcemy całemu światu obwieścić, że właśnie jesteśmy po udanym zabiegu plastyki.