W tym celu ubierają się w wymyślne ubranka, nakładają na twarze duże ilości makijażu, by wyglądać na starsze i zaczynają swój seksowny (w ich oczach) taniec przed lustrem z telefonem w dłoni. Kiedy są już zadowolone z jakiegoś zdjęcia, natychmiast wrzucają je na swoje profile, by pochwalić się nim przed znajomymi, a w konsekwencji przeczytać pochlebne komentarze na swój temat.
Niestety, dziewczynki nie zawsze są zachwalane: nieraz zdarza się im przeczytać o swoich krzywych nogach, grubym brzuchu czy wielkim nosie zasłaniającym pół twarzy. Co wtedy czuje taka młoda kobieta, kiedy inni depczą jej poczucie wartości?
W tym momencie zaczynają się problemy, bo nie każda nastolatka jest na tyle dojrzała, by puścić mimo uszu niemiłe komentarze, przez co w konsekwencji, pewna siebie dziewczynka zmienia się w wycofanego i zakompleksionego kopciuszka i nie ma już ochoty na wyjścia ze znajomymi. Zaczyna widzieć wszystkie mankamenty, które zostały jej wmówione, w konsekwencji czego katuje się zbyt radykalnymi dietami i wyczerpującymi ćwiczeniami, by zmienić to, co uważa za utrapienie. Powszechnie znane są przypadki, gdy nieakceptacja społeczeństwa doprowadza młode dziewczyny do chorób zaburzeń żywienia lub w skrajnych przypadkach do samobójstwa.
Jaka w tym wszystkim jest rola rodziców? Rozmawiajmy z własnymi dziećmi i kontrolujmy, co wrzucają do sieci. Jeśli zauważymy nieodpowiednie naszym zdaniem zdjęcie pociechy na facebooku, zapytajmy o cel wrzucenia takiej fotki, ale przede wszystkim budujmy w młodej osobie silne poczucie wartości i niezależności od kolegów i koleżanek, by nie ulegało presji otoczenia i potrafiło powiedzieć „nie”.
Beata Siudeja