Internetowa sierotka Marysia – rozmowa z Martą Żmudą Trzebiatowską
Marta Żmuda Trzebiatowska ograniczyła swoją obecność w mediach. Udziela wywiadów jak na lekarstwo, nie występuje w telewizji, ale to nie znaczy, że próżnuje. Gra w teatrze i czeka na premierę komedii „Och, Karol 2” (21 stycznia 2011 roku). W filmie wciela się w Paulinę, jedną z kochanek głównego bohatera. Miłośniczkę błyszczyków i namiętnych pocałunków, dla której taniec erotyczny nie ma tajemnic.– Sceny łóżkowe z Piotrem Adamczykiem w „Och, Karol 2” nie były chyba dla ciebie żadnym wyzwaniem, prawda? – Rzeczywiście, znamy się nie od dziś (śmiech). Po tych trzech latach, które minęły od zdjęć do „Nie kłam, kochanie”, gdzie razem graliśmy, Piotr powiedział coś bardzo krzepiącego. Stwierdził, że już nie jestem dziewczyną, tylko kobietą. I zupełnie inną aktorką. Doświadczoną, świadomą, wyluzowaną, zdystansowaną, z poczuciem humoru.