Zapraszam do stołu to zbiór ponad siedemdziesięciu oryginalnych przepisów kulinarnych. Tom ilustrują smakowite zdjęcia potraw i fotografie z planu serialu TVN. Ta książka to sposób na zdrową kuchnię, osłodzoną szczyptą serialowej miłości, z lekko pikantną nutą rozrywki.
Odkryjcie przyjemność płynącą z gotowania i poznajcie kulinarne tajemnice Jerzego Knappe.
PRZYSTAWKA, dla zaostrzenia państwa apetytów…
Śledź w oleju z przyprawami
MUSICIE MIEĆ:
śledzie solone lub gotowe matiasy w oleju (2 opakowania lub 5–6 śledzi)
mleko
4 cebule (dwie mogą być czerwone)
olej rzepakowy
rodzynki
goździki
zioła prowansalskie
curry
Śledzie wypatroszyć, obrać ze skóry i usunąć pęsetą jak najwięcej ości. (W przypadku korzystania ze śledzi matiasów należy odlać olej znajdujący się w opakowaniu i pokroić śledzie w dzwonka). Tak przygotowane śledzie wypłukać i moczyć w wodzie przez mniej więcej godzinę, 2 razy zmieniając wodę.
Następnie moczyć ryby przez 20 minut w mleku. Osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić w dzwonka. Naszykować słoik i ułożyć na dnie warstwę śledzi, po czym przykryć warstwą pokrojonej w talarki cebuli czerwonej i posypać rodzynkami, dodając 2–3 goździki.
Układać naprzemiennie warstwę śledzi i warstwę cebuli z przyprawami. Na końcu zalać wszystko olejem rzepakowym. Taki jest do śledzi najlepszy. W drugim słoiku ułożyć warstwę śledzi, warstwę białej cebuli (jeśli przeszkadza wam jej wyrazisty smak, należy ją sparzyć na durszlaku wrzątkiem) i każdą warstwę posypać mielonym curry i szczyptą ziół prowansalskich.
Jeśli nie tolerujecie oleju rzepakowego albo jeśli nie potraficie się obejść bez oliwy z oliwek, proszę bardzo, możecie jej użyć. Zalać wszystko olejem lub oliwą, zakręcić słoiki i wstawić do lodówki. Smaki muszą się przegryźć, przyprawy wydobyć swoje bogactwa. Dlatego śledzie będą najlepsze następnego dnia.
Przyrządzam w ten sam sposób śledzie z miodem i cynamonem oraz z papryczką chilli i bazylią.
fot. Mariusz Robak