Skóra 30-latki
W prawidłowej pielęgnacji skóry w tym okresie podstawowe znaczenie ma jej ochrona, czyli wspomaganie naturalnych funkcji życiowych. Środowisko zmienia się i staje się coraz mniej przyjazne. Od najmłodszych lat jesteśmy narażeni na działanie coraz silniejszych promieni UV, wolnych rodników i zanieczyszczeń środowiska. Skóra ma zdolność do regeneracji, jednak niestety wiele „zapamiętuje”, co z czasem przyczynia się do utraty wrodzonego potencjału ochronnego. Gorzej pełni swoje funkcje i gorzej wygląda. Około 30. roku życia pojawiają się pierwsze objawy starzenia słonecznego: przebarwienia, nie znikające wraz z uśmiechem drobne zmarszczki, wiotkość skóry wokół oczu. Codziennym nawykiem pielęgnacyjnym powinno stać się wtedy stosowanie dobrego krem ochronnego z filtrami UV i substancjami antyutleniającymi (przeciwko wolnym rodnikom) na dzień. Ochrona skóry przed działaniem promieni UV i wolnych rodników, zapobiega przyspieszonemu starzeniu się skóry i przedwczesnemu pojawianiu się cech starzenia słonecznego. Poza tym, jak wielokrotnie potwierdzono może odwracać pewne objawy starzenia, do których już doszło.
Szkodliwe czynniki środowiska, a także stresy, zmęczenie i nieprawidłowa dieta przyczyniają się także do osłabienia naturalnego płaszcza ochronnego naskórka. Wynika to z niedoboru lipidów, czyli specjalnych substancji tłuszczowych cementujących komórki naskórka, których wytwarzanie w organizmie zakłócają różne sytuacje stresowe. Zaburzenia te prowadzą do zwiększenia przepuszczalności skóry, tendencji do szybkiej utraty wody i zwiększonej podatności na działanie szkodliwych czynników i alergenów. Skórną manifestacją tych zmian jest okresowa nadwrażliwość cery, suchość oraz utrata gładkości i blasku. Jedynym lekarstwem jest uzupełnienie brakujących „części”, czyli naturalnych lipidów w postaci ceramidów i niezbędnych (czyli nie wytwarzanych przez organizm) kwasów tłuszczowych. Lipidy naturalne, stosowane wraz z kremem skóra doskonale przyswaja i traktuje jak własne tłuszcze, których brakuje. Wypełniają one puste przestrzenie w naskórku, tak jak cement konstrukcję zniszczonego muru. Poprawia się spoistość skóry, a także jej nawilżenie i napięcie. Cerze przywrócona zostaje gładkość i blask.
W skórze z wiekiem zmniejsza się także ilość kwasu hialuronowego, głównego składnika macierzy zewnątrzkomórkowej, w którym zawieszone są wszystkie struktury skóry właściwej, a także elementy powierzchniowego naskórka. Brak kwasu hialuronowego powoduje utratę zapasów wody i zakłócenie komunikacji międzykomórkowej. Sytuację tę można porównać do wyciśnięcia wody z gąbki, lub wysychającego jabłka. Skóra staje się sucha, zmniejsza swoją objętość, tracąc przy tym napięcie i jędrność, pojawiają się powierzchowne zmarszczki. Zastosowany wraz z kosmetykiem kwas hialuronowy, podobnie jak naturalne lipidy potrafi uzupełnić brak tej podstawowej substancji skóry. Długotrwale i szybko poprawia nawilżenie, czego wynikiem jest widoczne wygładzenie zmarszczek wynikających z utraty przez skórę wilgoci.
Dr n. med. Maria Noszczyk
Melitus Lecznica Dermatologii Estetycznej i Anti-Aging