Perły, matowo połyskujące kuleczki, nanizane na nitkę zdobią szyje pań od tysięcy lat. Powstają jako skutek reakcji organizmu małża na ciało obce. Oblewa on wówczas okruch piasku czy muszli masą. Jej główne składniki to aragonit(węglan wapnia) i konchiolina, substancja białkowa spajająca mikrokryształy. Tak samo zbudowana jest macica perłowa, wewnętrzna strona muszli.Piękno pereł, a zwłaszcza ich naturalne pochodzenie od dawna kusiło jako środek kosmetyczny. I słusznie. Okazało się, że maści i kremy ze sproszkowaną masą perłową rewelacyjnie leczą blizny pooperacyjne, pourazowe, oparzeniowe. Jeśli nawet nie zlikwidują ich, to znacznie rozjaśnią, zmiękczą i poprawią wygląd. Bardzo poprawiają skórę z rozstępami, na które wciąż nie ma lekarstwa. Z tych samych powodów specyfiki z perłą pomogą poprawić stan skóry trądzikowej, zarówno w trakcie występowania dolegliwości, jak i cerę z trwałymi bliznami trądzikowymi.