Makijaż, którego nie widać
Styl nazywa się nude make-up, czyli taki makijaż, który jest, ale go wcale nie widać. Mało tego, wymaga znacznie więcej uwagi i znacznie lepszych kosmetyków, niż tradycyjny, czyli ten, który widać. No, i najlepiej wykonywać go nie w łazience, przed lustrem oświetlonym lampką, lecz w blasku dnia i przy oknie. Inaczej wyjdzie zbyt widoczny. To wszystko trochę jest zabawne.Ten makijaż ma tylko wydobyć piękno kobiety, a nie je zamalowywać. Ale nie każda z pań ma wystarczająco wyraziste rysy i dobrą, czyli raczej ciemną oprawę oczu. Nie każda też ma cerę o ładnym kolorycie. A ta cecha jest raczej nie do naprawienia, lecz właśnie do zamalowania. Cała sztuka makijażu jest po to, by podkreślić to, co ładne a zatuszować to, co niezbyt piękne. Oprószenie twarzy odrobiną transparentnego pudru nie przykryje niedoskonałości cery. No, i w zimie wyjście z taką nagą twarzą jest jednak ryzykowne.