Ostatnie lata pokazały, że w Polsce pojawiła się prawdziwa inwazja kleszczy. Dawniej atakowały one przede wszystkim w leśnym ostojach, dziś są obecne niemal wszędzie tam, gdzie pojawia się zieleń – w parkach, ogrodach, na klombach czy krzewach. Większość z tych pasożytów roznosi także bakterie borrelii mogące wywoływać niebezpieczną boreliozę. Z tego względu dobrze poznać naturalne metody, które działają na kleszcze odstraszająco.
Moc olejków
Zanim przejdzie się do zapoznania z olejkami naturalnymi, które odstręczają kleszcze, warto zaznajomić się z czynnikami działającymi na nie zachęcająco. To przede wszystkim ludzki pot, intensywne wody toaletowe lub perfumowane kosmetyki. Na szczęście jednak istnieje szereg wspomnianych olejków pozwalających na zapomnienie o problemie. Wśród nich znajdą się takie substancje jak olejek goździkowy, cytronelowy, z drzewa herbacianego, sandałowy, tymiankowy czy szałwiowy. Nie zabraknie też olejków z trawy cytrynowej, mięty pieprzowej, paczuli, słodkich migdałów lub eukaliptusów, zwłaszcza gdy w ostatnim z nich da się wyczuć cytrynowy aromat.
Nie wolno także zapomnieć o odpowiednim rozcieńczeniu wymienionych substancji. Najlepiej zrobić to, rozcieńczając po 5 kropli wybranego olejku w 50 ml oleju roślinnego, na przykład z pestek winogron, słodkich migdałów lub jojoby. Tak przygotowany roztwór powinien służyć do dokładnego nacierania miejsc bezpośrednio narażonych na atak ze strony kleszczy. Jedynym wyjątkiem będzie w tej kwestii olejek z drzewa herbacianego, który wolno nakładać od razu na skórę, bez potrzeby rozcieńczania go. Aby uniknąć ewentualnych podrażnień i uczulenia naskórka, warto przeprowadzić standardowy test, skraplając skórę niewielką ilością każdego z olejków eterycznych.
Zioła – sojusznicy walki z kleszczami
Na olejkach jednak nie koniec. Równie skuteczne mogą okazać się w tym względzie zioła. Przykładowo suszona lawenda posiada kojącą woń, która zniechęca nie tylko kleszcze, lecz także mole, pchły i muszki. Pomoc przyniosą także mięta pieprzowa lub rozmaryn, zaś orzeźwiający zapach tymianku pozwoli cieszyć się długimi spacerami bez obaw o ukąszenie przez kleszcza. Ulgę uzyska się również dzięki geranium, suszonemu eukaliptusowi i melisie lekarskiej.
Walkę z kleszczami można w końcu wygrać dzięki sięgnięciu po różnego rodzaju maści rozgrzewające, które w swoim składzie zawierają olejek eukaliptusowy, rozmarynowy lub balsam peruwiański czy kamforę. Pod wpływem wzrostu ciepłoty ciała lub intensywnych promieni słonecznych w upalny dzień maść zacznie pachnieć silniej i tym samym skutecznie działać.