Proces produkcji jest równie żmudny, ręcznie wykonywany i dopracowany w każdym calu, co proces produkcji najbardziej luksusowych win i szampanów. Wyprodukowanie 574 tabliczek czekolady zajęło firmie aż dwa lata! Czekolady sprzedawane są w spersonalizowanych, drewnianych szkatułkach, w których znajdziemy również ziarnko z datą, z jakich zbiorów pochodzi. Ziarno kakaowca znajduje się również w samej tabliczce czekolady, co ma przypominać, iż pochodzi ona z drzewa, z ręcznej produkcji, a nie z fabryki
Mało tego! W pudełko znajdziemy specjalną pęsetę, za pomocą której odłamujemy i smakujemy kawałeczek czekolady, by delektować się pełnią doznań. Dlaczego? By tłuszcze i mikroelementy znajdujące się na naszych dłoniach i palcach nie zaburzyły smaku samej czekolady!
Możecie sobie to wyobrazić? Jeżeli chcecie poczuć w ustach niebiański smak najdroższej czekolady świata, radzimy się pospieszyć. Zostało już tylko ok. 300 tabliczek.
źródło: Toak-Chocolate