Okazuje się, że gwiazda wypróbowała wielu znanych diet, jednak sama opracowała swoje zasady, których stara się przestrzegać:
– W zeszłym roku byłam na diecie Dukana, ale krótko. Teraz po prostu nie jem przed i po koncertach. Tydzień koncertów i mam dwa kilogramy mniej! – chwali się piosenkarka w rozmowie z „Super Expressem”. – Dzięki temu żołądek mi się skurczył – podkreśla gwiazda.
Okazuje się więc, że nawet w dojrzałym wieku można stracić na wadze i to bez wielkich wyrzeczeń!
– Czasami nawet sobie pofolguję. Zjem rosół z makaronem – opowiada wokalistka. – Ale generalnie moja metoda jest prosta: żeby schudnąć, wystarczy dużo pracować i mniej jeść. Czyli zasada MŻ: mniej żreć – śmieje się Rodowicz.
Ulubione smakołyki, które czasem goszczą na stole, ale też skromne porcje- to cała tajemnica „diety Maryli Rodowicz”.Ktoś chętny do wypróbowania diety a la Rodowicz?
[nggallery id=1419]