Projekt Between Worlds to interdyscyplinarne połączenie trzech światów: literatury, mody i zdjęć. Tworzą go: Jagna Żukowska – autorka opowiadań Madam Miko – autorka zdjęć Marcin Urzędowski – twórca modowej marki Prepostevolution.
Between Worlds to spotkanie trzech światów: mody recyklingowej, fotografii i literatury. Marcin Urzędowski – twórca marki Prepostevolution, człowiek o wielu talentach i niezwykłej energii twórczej, w czasie kwarantanny stworzył serię oryginalnych, recyklingowych masek, które później w swoich kadrach uwieczniła Madam Miko. Mistrzowskie ujęcia i niezwykła przestrzeń uwydatniły indywidualne cechy postaci, które w swoich nietuzinkowych opowiadaniach ożywiła Jagna Żukowska-Olejniczak. Tak powstał zupełnie nowy świat, który wymyka się wszelkim klasyfikacjom.
Jedni nazywają tę literaturę solarpunkową, inni postapokaliptyczną, ale fuzja różnych elementów sprawia, że nie można jednoznacznie określić tego świata. Od kilku tygodni z owocami tej współpracy można zapoznać się na portalu czytelniczym LubimyCzytać.pl. Na łamach serwisu co środę o 18 publikowane jest kolejne opowiadanie serii, która zmierza do wspólnego, zaskakującego finału. Możecie też zajrzeć na fanpage, na którym aż roi się od zakulisowych i pikantnych „smaczków”.
Zobacz również: Projekt Between Worlds na Facebooku | Marcin Urzędowski na ModaiJa
Kilka słów o tym, czym są w ogóle Pleśniaki:
Zacząłem tworzyć maski z poczucia bezradności, w osamotnieniu, na skraju załamania, gdy pandemia wdarła się z buciorami w moje życie siejąc spustoszenie. Zamknięty na kwarantannie w ciągu 6 tygodni stworzyłem 27 masek ze śmieci, recyklingu, odpadów, często wykorzystując do ich malowania przypraw, barwników naturalnych, sproszkowanych minerałów, korzeni, roślin. Początkowo mroczne i ciemne maski z czasem zmieniły swoje oblicze. Pleśniaki, bo o nich mowa jako pierwsze powstały poza pracownią, w promieniach późno kwietniowego słońca. To był upalny dzień. Maska pierwszego, szmaragdowego Pleśniaka powstała przypadkiem, trochę mimochodem, a przyłożył się do tego dwuletni Adaś, który w pewnym momencie na suszącą się na słońcu formę po prostu wskoczył. Balon, na którym osadziłem konstrukcję pękł a całość zapadła się do środka. I tu zadziała się magia …. tego dnia nie miałem pojęcia, że stworzona przeze mnie postać, chwilę później zostanie uwieczniona w kadrze Madam Miko i jakiś czas później stanie się bohaterem opowiadania Jagny Żukowskiej. Pandemia coś w moim życiu zatrzymała, straciłem pracę i dochody jako muzyk perkusyjny, ale uruchomiła jednocześnie ducha walki, kreatywność jakiej dotąd w sobie nie znałem. Dzięki ciężkiej pracy udało mi się stworzyć kilkadziesiąt masek wraz z dedykowanymi im kostiumami. Pasja, jaką było tworzenie post apokaliptycznych kostiumów stała się moim sposobem na teraźniejsze życie. Obserwując własne mentalne przemiany, obserwowałem jak zmieniają się w tym samym czasie kształty i kolory masek. Jak powracająca radość życia wraz z niezłomną wiarą w to co robię przeistaczają mroczną poetykę kostiumów post apokaliptycznych w twory wymykające się klasycznemu pojmowaniu post apokaliptycznej wizji świata. Pleśniaki stały się wizytówką rozwoju marki Prepostevolution a ich nasycone barwy, pleśniowa faktura, mnogość detali, kierunkiem, w którym pragnę iść jako artysta plastyk, projektant mody i muzyk zarazem.
„Słońce – ono wydobyło kolor Pleśniaków. Te stwory potrzebują go do życia. Tego dnia sam byłem głodny światła. Po miesiącu kwarantanny, całkowitym odcięciu się od świata, przebywania w zamkniętym, ciemnym mieszkaniu: wyszedłem i poczułem, jak ogrzewa mnie słoneczne ciepło, jak dociera do każdego mięśnia. Kształt mojemu pomysłowi nadał sąsiad – Adaś, kilkulatek, który zgniótł w zabawie moją schnącą formę. Trzymałem w rękach zapadły, zniekształcony twór i po raz pierwszy oczami wyobraźni zobaczyłem pleśniaka.”
Marcin Urzędowski
„Od zawsze noszę w sobie zamiłowanie do baśniowych i mitologicznych klimatów, ale do tej pory była to nierozbudzona sfera. Pewnego dnia poznałam Czarnoksiężnika i jego armię postapokaliptycznych wojowników. Wspólnie oddaliśmy się cudowi kreatywności i od tego momentu łączymy nasze pasje w jeden artystyczny twór. Moje bajkowe kadry splotły się z silnymi postaciami autorstwa Marcina. W ten sposób powstał unikatowy artystyczny projekt, którego dusza ożyła w opowiadaniach.”
Kasia Miko
„Pewnego dnia zobaczyłam zdjęcia, które zatrzymały czas, przeniosły mnie do świata niezwykłych postaci, które po prostu ożyły. Te fantastyczne maski i stroje potrzebują czasoprzestrzeni, ruchomej i zaskakującej. To staram się im dać – literackie życie.”
Jagna Żukowska