Młodsze Lejdis z napędem turbo
„Jak się pozbyć cellulitu” to historia o kobiecej przyjaźni aż po grób, której początki biorą się ze wspólnego rozkopywania zagadkowej mogiły. Bohaterki tej pełnej zaskakujących zwrotów akcji historii w wielu momentach przypominają pamiętne Lejdis – z tą różnicą, że są młodsze, bardziej zwariowane, zdecydowane mniej przeklinają i zdecydowanie więcej… palą. – W jednym z pierwszych zdań „Lejdis” napisałem, że przyjaźń to jedna dusza w czterech ciałach. Uznałem bowiem, że nic lepiej nie odda siły wspólnoty, którą potrafią stworzyć kobiety – mówi Andrzej Saramonowicz, współtwórca „Lejdis”, największego polskiego hitu komediowego ostatniego dwudziestolecia. – Ta sama sentencja pasuje jak ulał także do mojego najnowszego filmu „Jak się pozbyć cellulitu”. Tu także kobiety – borykające się z szorstkością i głupotą męskiego świata – czerpią siłę do działania z przyjaźni, którą sobie wzajemnie ofiarowały, z tą różnicą, że jest ich nie cztery, tylko trzy.