Dla każdego dziecka przychodzi czas, by zamiast zjeść spokojnie śniadanie przy domowym, kuchennym stole, musi rano biec do szkoły. I zawsze rano jest na wszystko za mało czasu. Zarówno dzieci, jak i ich zabiegani rodzice połykają w pośpiechu kawałek kanapki, albo wypijają kubek kawy, kakao czy soku. Następny posiłek jedzą dopiero około południa. A czasem jest to dopiero obiad. Po drodze głód zaspokajamy zupkami z kubka, batonem, paczką czipsów ze szkolnego sklepiku.Taki sposób żywienia jest niekorzystny nawet dla dorosłych, ukształtowanych organizmów, a co dopiero dla dzieci. Starajmy się więc przyzwyczajać swoje dzieci od początku wchodzenia w dorosłe życie do jedzenia pierwszego i drugiego śniadania. I znajdźmy czas, by to pierwsze zjeść z nimi przed wyjściem do pracy i szkoły. Pierwszy posiłek dnia powinien być gorący – z ciepłą herbatą, mlekiem czy kakao. Czy będą to kanapki, omlety, naleśniki czy płatki – nie jest ważne. Ważne, by to śniadanie zjeść i by nie było codziennie takie samo. Natomiast do plecaka wkładajmy zawsze kanapki i owoc(jabłko, gruszka, banan) lub warzywo do chrupania(obrana marchewka). Kanapki robimy, bo to jest najprostsze. W dodatku możemy je przygotować wieczorem i przechować w lodówce.