Co to jest właściwie hygge? To określenie, którego używają Duńczycy, aby opisać swój styl życia. To swego rodzaju filozofia, która podobno czyni z tego narodu najszczęśliwszych ludzi na świecie. A jak można tę filozofię interpretować w Polsce? I co ma wspólnego z TOVA?
Słowo „hygge” pochodzi z języka staronordyckiego i w dużym uproszczeniu oznacza „myśleć” i „czuć się zadowolonym”. Jak pisze Marie Tourell Soderberg w swojej książce „Hygge – duńska sztuka szczęścia”, to pewien stan umysłu, który jest uniwersalny. Według niej każdy może praktykować hygge, niezależnie od tego, kim jest i skąd pochodzi.
Lubisz ten moment, kiedy po pracy siadasz na kanapie z ulubioną, zimową herbatą i książką? Zatapiasz się w tej chwili i relaksujesz, choćby miała ona trwać tylko chwilę. To jest właśnie praktykowanie hygge. Zapraszasz przyjaciół na sobotni obiad, który gotujecie wspólnie? Gracie w gry
planszowe lub oglądacie filmy? To jest właśnie hygge. Spacer z psem po parku, głaskanie kota, przytulanie się do bliskiej ci osoby? Hygge. Takie małe, pozornie drobne przyjemności, które pomagają nam kolorować codzienność na różne barwy radości.
Po pierwsze – nie odmawiaj sobie jakości.
Po drugie – bierz wygodę na poważnie.
Po trzecie – dbaj o relację z radością.
Po czwarte – znajdź swój rytm…
Coś Wam to przypomina? To manifest codzienności TOVA, oparty właśnie o filozofię hygge. Ta wspólna dla wielu skandynawskich nacji radość, spokój i poszukiwanie równowagi w codziennym życiu jest od dawna obecna w TOVA. I to właśnie hygge jest mocno widoczne w najnowszej kolekcji DETAILS, stworzonej przez Katarzynę Janecką.
Komfort noszenia, bez rezygnacji z elegancji. Wysoka jakość, w racjonalnej cenie. Marka, która ma na celu dostarczać swoim klientkom przyjemności. Nawet, gdy chodzi o takie drobnostki, jak aplikacje na koszuli.
To po prostu TOVA.
TOVA jest hygge.
Ceny poszczególnych elementów kolekcji rozpoczynają się od 118 PLN do 612 PLN.