Frida Kahlo była jedną z najbardziej niepokojących – i modnych – malarek. Wiele obrazów Meksykanki to intrygujące autoportrety, charakteryzujące się żywym, porywającym stylem. Powracającym i niezatartym motywem jej często szokujących prac jest ból i cierpienie kobiet. Tematyka nieprzypadkowa, gdyż artystka przez wiele lat przeżywała męki z powodu polio, rozszczepu kręgosłupa i następstw poważnego wypadku komunikacyjnego.
Jej wielką miłością był starszy o dwadzieścia lat Diego Rivera – komunista i twórca wielu meksykańskich murali. Ich burzliwy związek przeżywał wzloty i upadki, lecz ona przez cały czas mocno go kochała.
W ostatnich latach życia artystka mocno podupadła na zdrowiu, amputowano jej nogę, przyjmowała silne leki. Ostatnim zdaniem w jej dzienniku były słowa: „Mam nadzieję, że śmierć jest radosna. Mam nadzieję, że nigdy nie wrócę”…