W pracy nie musisz przebierać się za mężczyznę!
Kiedy dopada mnie przedwiośnie, kiedy baterie mam już całkiem wyczerpane, jedną z ładowarek, do których zawsze mogę się podłączyć jest film „Erin Brockovich” z genialną Julią Roberts w roli głównej. I choć film uwielbiam, a bohaterka zawsze przywraca mi wiarę w siłę kobiet to są momenty kiedy czuję się zażenowana. Erin w biurze. Głębokie dekolty, skórzane bądź dżinsowe spódniczki, push-upy, mocny makijaż. Jakoś nie potrafię dopasować osoby do otoczenia.