Równie imponujące były prezenty, wskazujące na dodatek na duże poczucie humoru przyjaciół Michała. Czterdziestolatek otrzymał m.in. znak zakazu poruszania się z prędkością… powyżej 40., koszulkę piłkarką dla Milo, oczywiście z numerem… 40., a także powiększoną i oprawioną okładkę specjalnego, urodzinowego wydania magazynu Playboy. W całości poświęconego – tak, zgadliście – solenizantowi.
Aż szkoda, że tego wydania nie można kupić w żadnym kiosku. Z okładki wynika bowiem, że w środku znaleźlibyśmy m.in. Milo macho, Milo Elvisa, a także spowiedź Milo – demona seksu!
[nggallery id=58]