Czy zwykły tonik wystarczy?
Kiedy słyszymy słowo tonizacja od razu na myśl przychodzi nam popularny produkt jakim jest tonik. Na rynku znajdziemy wiele dostępnych preparatów oferujących nam niesamowite właściwości i piękną cerę już od pierwszego użycia. Niestety, jak wiele z nas mogło się przekonać – to tak nie działa. W dużej mierze, popularne toniki zawierają w sobie dużo konserwantów, sztucznych aromatów zapachowych, a także alkohol, który może przesuszyć i podrażnić naszą cerę. Dlatego powinniśmy szczególną uwagę zwracać na skład preparatu, którym jesteśmy zainteresowani lub sięgnąć po naturalne zamienniki toniku.
Tonizacja prosto z natury – hydrolat
Naturalnym odpowiednikiem toniku jest hydrolat, czyli wyciąg roślinny o właściwościach zależnych od surowca z jakiego został pozyskany (np. hydrolat z róży damasceńskiej, który dodatkowo łagodzi zaczerwienienia czy hydrolat z opuncji figowej, który może zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry). Hydrolat powstaje przy destylacji olejków eterycznych. Jednak, w przeciwieństwie do olejków, w większości składa się z wody. Dzięki temu, jest to produkt niesamowicie delikatny, który nada się do każdego rodzaju cery – nawet tej ze skłonnościami do alergii. Użycie hydrolatu na oczyszczoną twarz nie tylko przywróci jej naturalne pH, ale także przygotuje cerę do dalszych kroków pielęgnacyjnych.
Esencja – nowy wymiar tonizacji
Naturalne preparaty takie jak hydrolat czy esencja są bardzo skuteczne w codziennej pielęgnacji. Dodatkowo nie powodują podrażnień wynikających z zawartości sztucznych składników. Sięgnijmy po nie już dziś, a efekty zobaczymy w naprawdę krótkim czasie!