Obyczajowość powstającej w Polsce klasy średniej jest o wiele ciekawsza niż zawirowania polityczne, skandale i przekręty finansowe, ponieważ wiele mówi o ludziach, ich fobiach i obsesjach. Wśród ludzi pieniądza w naszym kraju, zapanowała dość snobistyczna moda na kultywowanie tzw. starych wartości. W każdym razie zaczęto skrupulatnie dbać o pozory. Polski biznesmen, który żeni syna bardzo zabiega, aby wybranka jego latorośli, nie była jakąś latawicą. Narzeczona ma być dziewczyną skromną i cnotliwą.Kiedy Jan G. żenił syna z córką Sławomira Z. tata pana młodego, co był bardzo głośne w środowisku, uparł się, że bez wiarygodnego zaświadczenia z kliniki ginekologicznej, iż jego przyszła synowa jest dziewicą, nie będzie ani ślubu ani wesela. Podobno na tak twarde warunki ojciec dziewczyny początkowo się wściekł, ale w końcu przystał na życzenie surowego biznesmena.Szeptano nawet tu i ówdzie, że ze zdobyciem świadectwa cnoty były niejakie trudności, ponieważ przyszła panna młoda, dziewczyna niezwykle atrakcyjna, nie prowadziła mniszego trybu życia, raczej lubiła się zabawić w męskim towarzystwie. Ostatecznie, w sposób bardzo dyskretny, przeszła w Wiedniu udany zabieg przywrócenia cnoty, za co kochający tatuś musiał zapłacić 1.500 dolarów, i było po krzyku. Reputacja synowej została uratowana.