Piotr Grygoruk: Moim zdaniem…
Na wielką galę wybrałbym kreację… nabytą w w Domu B-ci Jabłkowskich. Klawy ancug to podstawa na raucie czy na balu. Algancka marynarka dwurzędowa najmodniejsza i spodnie w kancik z mankietem, koszula, kamizelka. Fular do tego czy inszy halśtuch. Buty rzecz oczywista. U Jabłkowskich także do nabycia. Wypastować na glanc dobrolinem i już na Warszawę można ruszać. Sęk jednak w tem, że na galach nie bywam. Stajam za to na naręczniaku na Kiercelaku. Trzeba jakoś zarobić na kieliszek chleba.