Arleta Kupiec

Mój największy sukces? To, że do wszystkiego doszłam sama! Wywiad z Arletą Kupiec

Rozmawialiśmy trochę ponad rok temu. Wówczas byłaś tryumfatorką Top Model UK. Co nowego od tego czasu?

 

Moje życie przez moment było odwrócone do góry nogami. Wchodząc do świata mody, nie wiedziałam jeszcze na czym tak naprawdę stoję. Wywiady, nagrania, spotkania z ludźmi, różne eventy i oczywiście sesje, sesje i jeszcze raz sesje. Dziś, rok po zdobyciu tytułu Top Modelki, patrzę na wszystkie minione wydarzenia z góry, i mogę ocenić ten rok jako udany. Mogę powiedzieć również, iż mimo wszystko, to moje poglądy zmieniły się najbardziej. Dzięki sytuacjom, które miały miejsce w międzyczasie wiem ile my, normalni ludzie, potrafimy osiągnąć, jeśli tego tylko tak naprawdę chcemy. Muszę dodać… podróże nauczyły mnie pokory. Ten czas pozwolił mi również poznać lepiej samą siebie i przede wszystkim swoje możliwości.

 

Dla ilu agencji obecnie pracujesz?

 

Jestem związana z jedną międzynarodową agencją, tzw. “agencja matka”. W każdym kraju pracuję dla innej agencji, często dla kilku.

 

Czy zdarzyło się, że telefon od agenta wyrwał Cię, np. z randki albo wigilijnej kolacji?

 

Co tu dużo mówić.. bywało tak, że odkładałam słuchawkę, pakowałam się w 15 min i kilka godzin później byłam już w samolocie. Zawsze, mimo wszystko, doszukuję się dobrych stron sytuacji. Staram się unikać negatywnych myśli.

 

A propos pakowania, czego nie może zabraknąć w torebce Arlety Kupiec?

 

PASZPORTU! Tego nigdy nie może u mnie zabraknąć. Poza tym jedynie perfumy Tom Ford.

 

Zwiedziłaś cały wielki świat, od Londynu po Wietnam. Jakie zauważyłaś różnice w świecie mody, kobiet?

 

Jeszcze sporo mi zostało do zwiedzenia całego, aczkolwiek jest to na mojej liście. Nie ma dużych różnic, czego większość z nas by się nie spodziewała. Sesje zdjęciowe rządzą się tymi samymi prawami na całym świecie.
Co bardzo mi utkwiło w pamięci, to fakt, iż Azjatki bardzo, ale to bardzo dbają o swoją cerę. Stale siedzą z lusterkami i przyglądają się cerze, czy aby nic na niej nie wyskoczyło. Czy można to nazwać obsesją?

 

Gdzie mogliśmy Cię przez ten rok zobaczyć?

 

W wielu miejscach, jak i reklamach na świecie. Sama szczerze mówiąc, straciłam rachubę w pilnowaniu wypuszczonego materiału ze mną. Jeśli chodzi o polski rynek, najbardziej zadowolona jestem z kampanii z marką WINGS, której jestem twarzą. Reklamy mogliśmy zobaczyć m.in na lotnisku w Katowicach, czy też w wielu centrach handlowych w całej Polsce.  Poza granicami naszego kraju wzięłam udział w wielu produkcjach. Jeszcze w Londynie wzięłam udział w nagraniach reklamy prestiżowego hotelu w centrum Londynu. Nastepnie sesje dla projektantów, dla firm biżuteryjnych, sklepów, produktów. Moją twarz można było również zobaczyć na bilboardach do kampanii dla firmy rowerowej. Wzięłam udział w naprawdę niezliczonej ilości sesji zdjęciowych. Ostatnio pokazałam się na finale tegorocznego finału TOP MODEL, ale już jako juror.

 

O tym, jak dbasz o swoją urodę już rozmawialiśmy na naszym łamach, a co z kondycją?

 

Sport od zawsze grał dużą rolę w moim życiu. Już jako dziecko związałam się z wieloma dyscyplinami sportowymi. Dziś nie jestem już sprinterką ani szczypiornistką, ale za to o aktywność ruchową dbam na siłowni.

 

Myślisz już o tym, jak będzie wyglądała Twoja bardziej odległa przyszłość?

 

Mam pewien plan na siebie. Plan i marzenie w jednym. Coś, co trzeba spełnić. Celuję w polską telewizję, bardzo bym chciała sprawdzić się w aktorstwie.

 

W jednym z wywiadów powiedziałaś, że w tej branży „relacje damsko-męskie można sobie odpuścić”. Dalej tak uważasz?

 

Są to moje słowa- racja. I dalej jestem tego samego zdania. Oczywiście, jeśli wyjazdy są krótkie i mało kiedy się zdarzają, to sytuacja jest inna. Natomiast z doświadczenia wiem, iż życie na walizkach nie idzie w parze ze związkiem.

 

Co uważasz za swój największy sukces?

 

Wchodząc do branży nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie miałam znajomych w świecie mody, którzy by mi mogli pomóc przebić się przez tłum dziewczyn, które chcą zostać modelkami. Nigdy nie wybierałam drogi na skróty. Wszystkie sukcesy jakie osiągnęłam dotychczas są dla mnie ważne. A największym sukcesem jest to, iż sama je osiągnęłam.

 

Dziękuję bardzo za rozmowę

 

Andrzej Kwaśniewski

Zobacz również: Arleta Kupiec w naszym serwisie oraz piękne promo wideo poniżej!

 

Podziel się wiadomością:

Polecamy również