Jak nosić rurki w 2026? Tak, znowu są modne
Moda lubi sobie żartować. I właśnie teraz śmieje się głośno. Wrzucając na sam top obcisłe rurki, ale uwaga! Zmieniają się stylizacje, w jakich je nosimy.
Pamiętasz, jak wyrzucałaś je z szafy z pewną satysfakcją? Może nawet z ulgą. "Koniec z obciskaniem ud, koniec z siedzeniem jak w opasce uciskowej, koniec z rurkami." Szeroka nogawka wchodziła jak zbawienie – luźna, niedbała, sprawiedliwa dla każdego kształtu ciała. I przez te kilka lat baggy jeansów czułaś się naprawdę wolna.
No i proszę. Rurki wróciły. I tym razem nie pukają grzecznie do drzwi – wpadają bez zapowiedzi, kładą nogi na stole i mówią: a co, myślałaś, że odeszłam na zawsze?
Ale czy to naprawdę ten sam trend?
Nie do końca – i to właśnie jest ciekawe. Rurki z lat 2010 miały jeden główny cel: podkreślić sylwetkę za wszelką cenę. Nosiłaś je z wysokimi szpilkami i topem zapinanym pod szyję, wyglądałaś jak z katalogu H&M sprzed piętnastu lat i nikomu to nie przeszkadzało. Był to trend totalny, demokratyczny i okrutnie jednorodny.
Rurki w 2026 roku to już inne zwierzę. Przyszły zza oceanu – z nowojorskiego Lower East Side, z paryskich dzielnic, gdzie młodsi od nas dekonstruują wszystko, czego my się wyzbywałyśmy. Ich siła tkwi nie w dopasowaniu do sylwetki, lecz w napięciu, które tworzą z resztą stylizacji. Chodzi o kontrast. O celowe zderzenie.
Zasada numer jeden: Górna część musi oddychać
Jeśli spodnie przylegają, góra musi mieć przestrzeń. Oversize’owy sweter, luźna bluzka koszulowa, może nawet przewymiarowana marynarka – to działa jak kontrapunkt, który ratuje całość przed patrzeniem na ciebie jak na kogoś, kto utknął w 2012 roku.
Konkretnie: wyobraź sobie wąskie, granatowe rurki z niespranych jeansów i do tego miękki, kremowy sweter z wełny merino, który spada z ramienia. Wyraźnie za duży. Wyraźnie pożyczony, może z szafy kogoś wyraźnie większego od ciebie. Ten lekki chaos na górze to właśnie to, co odróżnia nostalgię od mody.
Zasada numer dwa: Buty robią robotę
Tu jest największa różnica między dawniej a teraz. Rurki nie chodzą już w parze ze szpilką. Przynajmniej nie jako pierwsza opcja. W 2026 roku para robi buta masywnego – mokasyn na platformie, oksfordzki but z grubą podeszwą, kozak do kolan z wyrazistym obcasem. Albo, na przekór wszystkiemu, but baletnicy, ale ten minimalistyczny, skórzany, lekko spłaszczony. Właśnie ta porcja nieoczywistości decyduje o tym, czy wyglądasz jak moda, czy jak zdjęcie z imprezy szkolnej.
Absolutnie unikaj wciąż popularnych białych sneakersów do rurek. To jedyna kombinacja, która nie przeszła próby czasu i wygląda po prostu… niedbale. Ale niedbale w złym sensie, bez intencji, bez pomysłu.
Zasada numer trzy: Tkanina ma znaczenie
Nie każde rurki są sobie równe. Elastan i lycra w składzie powyżej dwudziestu procent mogą wyglądać tanio i – co ważniejsze – nie trzymają kształtu po kilku godzinach noszenia. Szukaj rurek z większą zawartością bawełny, może denim z lekką domieszką elastanu (do dziesięciu procent), albo całkiem nowych propozycji: rurki z weluru w odcieniach borgogny i czekolady, rurki z grubszego sztruksu w naturalnych barwach, rurki ze skóry ekologicznej na ważniejsze wyjścia.
Ta ostatnia opcja – faux leather – brzmi odważnie, ale w połączeniu z luźnym, melanżowym swetrem i botkami tworzy kombinację, która balansuje gdzieś pomiędzy Scandinavia noir a Paryżem w listopadzie. A to jest bardzo dobre miejsce.
Zasada numer cztery: Fit musi być twoim wyborem
Brzmi banalnie, ale jest najważniejsze. Rurki wróciły jako trend, ale to nie znaczy, że masz obowiązek w nich chodzić. Jeśli nie czujesz się w nich dobrze – fizycznie, mentalnie, jakkolwiek żadna zasada stylistyczna tego nie naprawi. Moda działa wtedy, gdy nosisz ją z przekonaniem, a nie kiedy masz wrażenie, że ona nosi ciebie.
Jeżeli jednak masz ochotę spróbować, bo może po prostu jesteś ciekawa, co z nich teraz można wycisnąć. Zcznij od jednej pary w neutralnym kolorze. Czarny, granatowy, ciemny brąz. Zbuduj wokół nich stylizację z rzeczy, które już masz. Jeśli coś zadziała i poczujesz się jak ty – to znak. Jeśli będziesz ciągle ciągnąć sweter w dół i myśleć o tym, czy siedzisz "odpowiednio" – to też jest odpowiedź.
Na koniec: moda jako powrót, nie regresja
Trendy wracają cyklicznie i wszyscy o tym wiemy. Ale najciekawsze pytanie przy każdym powrocie nie brzmi "czy to modne?", lecz "co zrobię z tym teraz, będąc inną osobą niż wtedy?".
Masz inne ciało, inny smak, inny stosunek do siebie. To może oznaczać, że rurki tym razem po prostu nie są dla ciebie i to jest równie ważna konkluzja jak ta, że chcesz je nosić. Moda w 2026 roku coraz głośniej mówi: rób co chcesz, ale rób to ze świadomością. Rurki mogą być tego dobrym sprawdzianem.